Maksymilian Pingot wypożyczony z Górnika Zabrze do ŁKS-u Łódź – StolicaSportu.pl

Nie dał rady w Lechu, a teraz w Górniku. Obrońca w ŁKS-ie

Maksymilian Pingot
fot. gornikzabrze.pl
Domyślna grafika
Eryk
28 stycznia 2026 22:22
2 minuty czytania

Niedosyt po rundzie jesiennej sprawił, że Maksymilian Pingot opuszcza Górnika Zabrze i przenosi się na zaplecze Ekstraklasy. 22-latek spróbuje odbudować formę pod wodzą Grzegorza Szoki w ŁKS-ie Łódź, który walczy o miejsce w barażach. Wypożyczenie Pingota to wyraźny sygnał walki o wzmocnienie defensywy łódzkiej drużyny.

Jeszcze niedawno liczył na przełom w Górniku Zabrze, dziś szuka odbudowy i regularnej gry w zupełnie nowym otoczeniu. Maksymilian Pingot, środkowy obrońca, rozstaje się tymczasowo z zespołem z Zabrza i zostaje wypożyczony do pierwszoligowego ŁKS-u Łódź, gdzie dogra końcówkę sezonu 2023/24.

Przygoda Pingota w Lechu Poznań nie przyniosła mu roli gwiazdy. Defensor zaliczył 22 spotkania i poszukał szans na rozwój w nowym środowisku. Przy Bułgarskiej furory nie zrobił, a transfer do Górnika miał być dla niego przepustką do regularnych występów w Ekstraklasie. Tymczasem rzeczywistość okazała się trudniejsza: jesienią uzbierał dla „Trójkolorowych” jedenaście występów, a tylko dwa razy pojawił się w wyjściowym składzie. To zbyt mało, by mówić o przełomie i stabilnej pozycji w zespole walczącym o górną część tabeli.

Brak regularności sprawił, że 22-latek potrzebował nowego impulsu. W Górniku zdecydowano, że najlepszym rozwiązaniem będzie wypożyczenie piłkarza na drugą część obecnego sezonu. Nowym adresem młodego defensora został ŁKS Łódź, prowadzony przez trenera Grzegorza Szokę. Łodzianie po rundzie jesiennej plasują się na jedenastej pozycji w tabeli pierwszej ligi i głośno mówią o ambicjach gry w barażach o powrót do elity.

Na temat transferu wypowiedział się dyrektor sportowy łódzkiego klubu, Radosław Mozyrko, tłumacząc, że „wypożyczenie Maksa do końca sezonu to ruch stricte sportowy. Szukaliśmy zawodnika, który zwiększy nasze pole manewru taktycznego, zwłaszcza na pozycji pół lewego środkowego obrońcy. Po przejściu na grę trójką z tyłu potrzebowaliśmy wzmocnienia rywalizacji w linii defensywnej. Wierzymy, że Maks szybko zaadaptuje się do naszych zasad gry i podniesie jakość rywalizacji w obronie”.

Źródło: ŁKS Łódź

Wybrane dla Ciebie