Motor Lublin oficjalnie żegna Arkadiusza Najemskiego po czterech latach
Motor Lublin dokonał kolejnego kadrowego przełomu. Klub oficjalnie poinformował o zakończeniu współpracy z Arkadiuszem Najemskim, doświadczonym defensorem, który przez ostatnie lata był jednym z filarów zespołu. „Dziękujemy za wszystkie sezony, występy i wspólnie przeżyte emocje” – głosi oświadczenie żółto-biało-niebieskich. Najemski zapisał się w historii drużyny jako jeden z architektów awansu do Ekstraklasy.
Z Lublina płyną doniesienia o istotnych zmianach w kadrze Motoru. Klub, który sezon 2025/26 w PKO BP Ekstraklasie skończył na dwunastej pozycji, w ostatnich dniach intensywnie pracuje nad przebudową zespołu. Pożegnania dotyczą nie tylko bramkarza Ivana Brkicia, odchodzącego do Legii Warszawa, czy Michała Króla, który przenosi się do Wisły Płock, ale także kolejnych wieloletnich postaci.
W czwartek Motor oficjalnie ogłosił rozstanie z Arkadiuszem Najemskim. Kontrakt 30-letniego stopera wygasa wraz z końcem czerwca i nie zostanie przedłużony – taki komunikat pojawił się w klubowych mediach. Najemski dołączył do Motoru w lutym 2021 roku z GKS-u Bełchatów. Przez te lata konsekwentnie wywalczył sobie status ważnego ogniwa – w barwach żółto-biało-niebieskich zagrał w łącznie 113 meczach, zdobywając sześć bramek oraz pięć razy asystując kolegom.
Miniony sezon przyniósł mu siedemnaście występów na poziomie Ekstraklasy. To właśnie Najemski należał do tej wąskiej grupy piłkarzy, którzy razem z Motorem pokonywali szczebel po szczeblu – od czasów w trzeciej lidze do wejścia na salony krajowej piłki. Trudno nie odnotować, jak ważną odgrywał rolę na boisku i w szatni, będąc jednym z liderów i doświadczonych graczy formacji defensywnej.
Wcześniej defensor zakładał także koszulkę Legii Warszawa, Wigier Suwałki oraz Zagłębia Sosnowiec, gdzie szlifował ligowe umiejętności zanim na dobre zadomowił się w Lublinie.
„Dziękujemy za wszystkie sezony, występy i wspólnie przeżyte emocje. Życzymy powodzenia, sukcesów oraz wszystkiego najlepszego w dalszym etapie kariery!”