Młody Hiszpan pod okiem skautów Barcelony
Na listę ewentualnych celów Barcelony trafił Ivan Fresneda ze Sportingu CP, który swoją postawą już przyciągnął uwagę największych klubów w Europie. Jego znakomicie rozegrane mecze w Lidze Mistrzów sprawiły, że władze Blaugrany zaczęły traktować temat poważnie, choć przeszkodą może być rosnąca cena młodego Hiszpana.
FC Barcelona jeszcze niedawno wydawała się skoncentrowana na zatrzymaniu Joao Cancelo, który tej zimy wzmocnił rywalizację na bokach obrony. Portugalczyk, choć początkowo nie zachwycał, stopniowo rozwinął skrzydła i sam nie ukrywa, że chciałby zostać w klubie na stałe. Problem w tym, że przeprowadzka z Al Hilal nie tylko wymagałaby porozumienia klubów, ale również zaakceptowania przez Cancelo poważnej obniżki zarobków.
Wygląda więc na to, że w gabinetach Blaugrany rozważa się wariant alternatywny. Jak donosi Fichajes, w orbicie zainteresowań katalońskiego klubu znalazł się Ivan Fresneda – 21-letni boczny obrońca Sportingu CP. Pierwsze raporty mówią, że gracz ten stopniowo stał się poważnym kandydatem do rywalizowania o miejsce na prawej stronie defensywy.
Młody talent pod lupą Barcelony
Fresneda świetnie odnalazł się w portugalskim zespole po odejściu z Realu Valladolid. Jego regularne występy w Sportingu – na ten moment już 36 spotkań w sezonie, jeden gol i trzy asysty – nie przeszły niezauważone przez europejskich potentatów. Szczególnie jego mecze w Lidze Mistrzów UEFA zwróciły uwagę skautów z Katalonii – Hiszpan imponuje nie tylko odpowiedzialnością w defensywie, ale również odwagą w ofensywnych rajdach.
Nad Douro ocenia się Fresnedę jako jednego z najbardziej obiecujących obrońców młodego pokolenia. Nic dziwnego, że kataloński dyrektor sportowy Deco bardzo wysoko ceni profil 21-latka. Plan Barcelony zakłada bowiem sprowadzenie prawego defensora, który od razu będzie gotów do rywalizacji w elicie, a jednocześnie wciąż ma margines rozwoju. Fresneda wydaje się spełniać oba te wymagania.
Finanse i konkurencja z Europy
Sporting nie zamierza ułatwiać życia potencjalnym kupcom. Oficjalna wycena Fresnedy oscyluje na poziomie 12 milionów euro, ale rzeczywiste żądania mogą sięgnąć nawet 20 milionów. To spora kwota, choć w obecnym momencie dla Barcelony – przy roztropnym gospodarowaniu środkami – wciąż w zasięgu. Problem może się jednak pojawić, jeśli wyścig o podpis młodego Hiszpana wkroczy na poważnie. Zainteresowanie ze strony innych europejskich klubów bez wątpienia podbije stawkę, a Sporting doskonale zdaje sobie sprawę z potencjału swojego piłkarza.