Michail Antonio przed wyborem nowego klubu. Sensacyjna oferta z Bliskiego Wschodu
Michail Antonio nie zagrał w piłkę od niemal ośmiu miesięcy, ale jego nazwisko znów krąży na rynku transferowym. Po poważnym wypadku samochodowym powoli wraca do formy, a rozmowy z Charlton Athletic nabierają tempa. Na horyzoncie niespodziewanie pojawił się jednak nowy rywal: Al-Sailiya SC, świeżo upieczony beniaminek z Kataru, wykonał pierwszy ruch w kierunku transferu. W tle dramatyczna historia walki o zdrowie, z której napastnik ledwo wyszedł z życiem.
Nie tylko Charlton Athletic widzi w Michailu Antonio szansę na wzmocnienie ataku przed nowym sezonem. Pojawił się zaskakujący kontrkandydat – Al-Sailiya SC z Kataru, który z miejsca włączył się do walki o podpis Jamajczyka. Informacje te ujawniło BBC Sport, co dodatkowo podkręciło atmosferę wokół jego powrotu na boisko.
Antonio ma za sobą wiele tygodni żmudnej rehabilitacji po wypadku samochodowym z grudnia 2024 roku. Napastnik opowiadał, że miał wrażenie, jakby śmierć zaglądała mu w oczy. Przez 45 minut był uwięziony w rozbitym Ferrari i mógł tylko czekać na dotarcie ratowników. Bilans – złamana kość udowa aż w czterech miejscach, konieczna była szybka operacja oraz wstawienie metalowego pręta stabilizującego nogę. Teraz, gdy rana się zagoiła, Antonio najpierw wrócił do indywidualnych ćwiczeń, a potem do treningów z piłką wraz z drużyną Charltonu w południowo-wschodnim Londynie.
Jednak negocjacje z klubem z League One trwają, a do rozmów nieoczekiwanie włączyli się przedstawiciele z Bliskiego Wschodu. Al-Sailiya SC, będący aktualnie beniaminkiem Qatar Stars League, skontaktował się z agentem piłkarza w sprawie wolnego transferu. Dla Antonio to szansa nie tylko na odmienienie swojej kariery, ale też na nowe doświadczenia i bezpieczeństwo kontraktowe.
Ostatni raz napastnik pojawił się na murawie w barwach reprezentacji Jamajki podczas Złotego Pucharu CONCACAF, dokładnie tuż przed wypadkiem. Teraz zależy mu głównie na szybkim powrocie na boisko i odbudowaniu kondycji fizycznej. Po blisko ośmiomiesięcznym rozbracie z zawodową piłką – walka o podpis piłkarza nabiera tempa, a Antonio nie ukrywa głodu gry.
Historia 35-latka to nie tylko zmagania o kolejną szansę. Swego czasu Antonio zbudował solidną markę w Premier League – tylko w barwach West Hamu United rozegrał 268 meczów, w których zdobył 68 goli i dołożył do tego 36 asyst. Ani Charlton, ani katarski klub nie mogą zignorować takiego dorobku, a sam piłkarz zapewnia, że zamierza wracać jeszcze mocniejszy.