Marek Papszun blisko odejścia z Rakowa? Decydujące rozmowy z Legią – StolicaSportu.pl

Marek Papszun na rozdrożu. Decydujące rozmowy ws. odejścia z Rakowa

Marek Papszun Legia Warszawa - Raków Częstochowa 0:1
fot. Łukasz Wiśniewski
Domyślna grafika
Maciek
24 listopada 2025 18:25
2 minuty czytania

Marek Papszun znów na celowniku Legii Warszawa, a decydujące rozmowy szkoleniowca z zarządem Rakowa trwają.

W Częstochowie atmosfera jest napięta jak struna – przyszłość Marka Papszuna na ławce trenerskiej Rakowa znowu stanęła pod dużym znakiem zapytania. W ostatnich dniach to nie losowanie baraży do mundialu, a właśnie ewentualny transfer trenera do Legii Warszawa zdominował rozmowy w środowisku piłkarskim. Spekulacje podsyciły doniesienia Łukasza Olkowicza z Przeglądu Sportowego Onetu, a także potwierdzenia ze strony Tomasza Włodarczyka z meczyki.pl. Wisienką na torcie była informacja Konrada Fersztera – według Sport.pl przenosiny są niemal przesądzone.

Jeszcze niedawno w Warszawie liczono, że Papszun zostanie ogłoszony jako nowy trener Legii już w poniedziałek, jednak czas mija, a oficjalne potwierdzenie nie nadchodzi. Cały proceder blokuje pewien drobiazg – otóż w kontrakcie Papszuna widnieje klauzula odstępnego, która obowiązuje jedynie w przypadku ofert z zagranicy lub propozycji z reprezentacji Polski. Polski rynek? Tu sprawa się komplikuje.

Jak ustalił portal weszlo.com i potwierdzają medialne źródła, kluczowe mogą być nie tyle formalności, co... bliżej nieokreślona dżentelmeńska umowa. Papszun miał bowiem od Rakowa obietnicę, że jeśli zdecyduje się odejść, klub nie stanie mu na przeszkodzie. Taką wersję sugeruje część osób zbliżonych do sztabu trenera. To właśnie na tej podstawie szkoleniowiec rozpoczął rozmowy z Legią. Nie jest przypadkiem, że przed meczem z Piastem mówił na konferencji, że 'wrócił tu na innych warunkach'.

Obecnie sedno konfliktu przesunęło się z osi Legia–Raków na bezpośrednie negocjacje pomiędzy Papszunem, jego agentem a władzami częstochowskiego klubu. Trener domaga się dotrzymania słowa danego mu przy powrocie na ławkę Rakowa. Sytuacja jest napięta, bo przeciąganie sprawy nie leży w interesie żadnej ze stron. Atmosfera robi się naprawdę gęsta, bo każda z decyzji może nieść konsekwencje sportowe i wizerunkowe.

Być może właśnie to miał szkoleniowiec na myśli mówiąc na konferencji przed meczem z Piastem, że „wróciłem tu na innych warunkach”.
Źródła: Goal.pl, Przegląd Sportowy, Meczyki.pl, Sport.pl, Weszlo.com

Wybrane dla Ciebie