Marcus Rashford gotów na wielkie ustępstwa, by zostać w Barcelonie
Marcus Rashford nie ma zamiaru wracać do Manchesteru United. Anglik, obecnie wypożyczony do FC Barcelony, jest gotów pójść na poważne ustępstwa, by zostać w Katalonii. Według informacji dziennika "Mundo Deportivo" Rashford oferuje aż 40-procentową obniżkę swojej pensji i usunięcie bonusów z kontraktu. Dla niego gra na Camp Nou to priorytet, a doniesienia wskazują, że piłkarz marzy tylko o kontynuacji kariery w La Liga. Jednak ciężka sytuacja finansowa Barcelony wciąż utrudnia finalizację transferu.
Marcus Rashford, który w tym sezonie zasilił szeregi FC Barcelony, walczy o pozostanie na Camp Nou na dłużej. Anglik trafił do Hiszpanii w ramach wypożyczenia z Manchesteru United, a klauzula wykupu została ustalona na poziomie aż 30 mln euro. Właśnie ta kwota odstrasza kataloński klub, borykający się z problemami finansowymi.
Jak informuje "Mundo Deportivo", Rashford wykonał jednak nieoczekiwany krok. Marząc o dalszej grze w Barcelonie, sam zaproponował, że zrezygnuje z aż 40 procent obecnych zarobków. Co więcej – jeśli to nie wystarczy, piłkarz chce podpisać długoterminowy kontrakt nawet na cztery lub pięć sezonów i deklaruje gotowość do usunięcia z umowy wszelkich dodatkowych kosztów, w tym bonusów. Dla zawodnika to szansa na stałe zadomowienie się w Katalonii.
Dotychczas kluczowym problemem były pieniądze. "Od dawna rozbija się bowiem o kwestie finansowe" – czytamy w doniesieniach dziennika. Ze względu na ograniczone możliwości budżetowe mistrza Hiszpanii, klub nie mógł pozwolić sobie ani na wykup Anglika, ani utrzymanie wysokiej pensji 28-latka. Rashford, chcąc pomóc w rozwiązaniu patowej sytuacji, wykazał pełną wolę współpracy.