Manchester United ma rozbić bank dla Tonalego? Holenderski ekspert naciska klub
Czerwone Diabły ponownie na celowniku mają wielki transfer – holenderski ekspert i były trener Manchesteru United, Rene Meulensteen, otwarcie naciska klub, by ten wyprzedził Arsenal w wyścigu po Sandro Tonalego z Newcastle United. Angielskie media donoszą, że Sroki żądają za włoskiego pomocnika przynajmniej 100 milionów funtów. Choć Arsenal również sonduje transfer, Newcastle nie zamierza ułatwić negocjacji. Sam Tonali ostatnio wykluczył szybkie rozstanie z klubem, a jego agent nie zdradza planów na przyszłość – wszystko czeka na letnie rozstrzygnięcia.
Wygląda na to, że Manchester United znowu szykuje się do wielkiego transferu na rynku. Jak podaje Metro, były członek sztabu szkoleniowego Czerwonych Diabłów Rene Meulensteen wzywa klub do zdecydowanej walki o Sandro Tonalego tuż przed Arsenalem. Włoch miałby być następcą brakującego ogniwa w środku pola na Old Trafford.
United już wcześniej przebudowało swoją ofensywę, ściągając między innymi Matheusa Cunhę, Bryana Mbeumo czy Benjamina Sesko za astronomiczną sumę przekraczającą 200 milionów funtów. Klub próbował też wzmocnić środek pola, rozważając transfery Adama Whartona czy Carlosa Baleby. Brighton potwierdziło nawet zainteresowanie Balebą, lecz gdy padła informacja o ogromnej wycenie Kameruńczyka, szefowie United się wycofali.
W poszukiwaniu nowego pomocnika pojawiły się nazwiska takie jak Joao Gomes czy Ruben Neves. Jednak — jak twierdzi Meulensteen — najodpowiedniejszym kandydatem byłby właśnie Tonali, a na radarze powinni także znaleźć się Joelinton oraz młodziutki Elliot Anderson z Newcastle. Meulensteen przekonuje: „Sandro Tonali to dobry piłkarz, który rozumie grę w tej roli w środku pola, świetnie podaje i zdecydowanie pasowałby do Manchesteru United”.
Choć Arsenal miał negocjować transfer Tonalego po kontuzji Mikela Merino, Newcastle United natychmiast odrzuciło zaloty. Klub z północy Anglii wycenił swojego pomocnika na kwotę minimum 100 milionów funtów i nie zamierza schodzić z ceny. Sam zainteresowany ostatecznie nie wyklucza żadnego ruchu — jego agent Giuseppe Riso podkreśla, że decyzja jeszcze nie zapadła:
„Na razie nie ma żadnych preferencji. To za wcześnie, a co powiemy dziś, jutro może być nieaktualne. Newcastle bardzo nie chce się rozstać z Sandro, a on sam jest silnie związany z klubem. Porozmawiamy latem i zobaczymy”
Tonali od trzech lat gra dla Srok, zdążył sięgnąć po trofeum Carabao Cup i rozegrać dla Newcastle blisko sto meczów. Nieprzyjemnym przystankiem była dziesięciomiesięczna dyskwalifikacja za złamanie przepisów dotyczących zakładów bukmacherskich, przez co Włoch wystąpił tylko w ośmiu ligowych spotkaniach w swoim debiutanckim roku na Wyspach.
Mimo rozmaitych zawirowań wokół przyszłości Tonalego, sam piłkarz nie wydaje się spieszyć z żadną decyzją. Po medialnej burzy związanej z potencjalnym transferem do Arsenalu, odwdzięczył się kibicom efektowną podwójną zdobyczą w meczu Pucharu Anglii z Aston Villą i energiczną celebracją gola. Sandro mówił po meczu, że współpraca z Eddie’m Howe’em układa się wzorowo i cały zespół koncentruje się na walce w każdych rozgrywkach.
Na ten moment kontrakt Tonalego z Newcastle obowiązuje do czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Arsenal i Juventus mają więc spore wyzwanie, jeśli rzeczywiście chcą przejąć Włocha jeszcze tego lata. Wszystko wskazuje, że to właśnie Manchester United może być skłonny rzucić największe pieniądze na stół, o ile klub zdecyduje się spełnić oczekiwania Srok.