Luis Enrique naciska na transfer Alvareza. PSG chce przebić FC Barcelonę
Julian Alvarez, wymarzony następca Roberta Lewandowskiego w Barcelonie, wzbudza coraz większe emocje na rynku transferowym. Klub z Katalonii złożył już ofertę za snajpera, ale nagle w wyścig włączyło się Paris Saint-Germain. Według doniesień, Luis Enrique namawia działaczy PSG na przebicie konkurencji i wyciągnięcie mistrza świata prosto spod nosa Barcelony. Rywalizacja zapowiada się na naprawdę zaciętą, bo Atletico Madryt liczy na ogromny zarobek i nie zamierza sprzedawać zawodnika tanio.
W ostatnich dniach temperatura wokół możliwego transferu Juliana Alvareza rośnie niemal z godziny na godzinę. Według informacji "Sportu", FC Barcelona rozpoczęła konkretne starania o ściągnięcie Argentyńczyka na Camp Nou. To właśnie jego upatruje się jako naturalnego następcy Roberta Lewandowskiego w ataku "Dumy Katalonii". Piłkarz miał nawet zgłosić chęć przenosin do hiszpańskiego giganta, a klub już zaproponował pierwsze pieniądze za gwiazdę.
Barca jednak nie jest jedyna, która ostrzy sobie zęby na Alvareza. Atletico Madryt, obecny klub snajpera, wyraźnie nie zamierza ułatwiać życia swoim ligowym rywalom. Szefostwo z Madrytu uzależniło sprzedaż od zaspokojenia wysokich oczekiwań finansowych – mowa tu o ofercie przekraczającej 100 mln euro. Relacje między oboma hiszpańskimi klubami od dawna są napięte, co tylko podgrzewa atmosferę negocjacji.
Całą intrygę transferową jeszcze bardziej komplikuje niespodziewany ruch Paris Saint-Germain. Jak donosi "Sport", szkoleniowiec mistrzów Francji – Luis Enrique – osobiście zaangażował się w sprawę i poprosił paryskich działaczy o sprowadzenie mistrza świata z 2022 roku. Wszystko działo się w ciszy, za kulisami, bo PSG zależało na zachowaniu spokoju w drużynie przed finałem Ligi Mistrzów z Arsenalem. Dopiero teraz pojawiają się konkrety.
PSG kusi nie tylko finansami – klub ze stolicy Francji rzeczywiście może zaproponować warunki nieosiągalne dla Barcelony. Co więcej, Atletico preferowałoby wysłać Alvareza za granicę, zamiast ryzykować wzmocnienie ligowego konkurenta. To stawia paryżan na uprzywilejowanej pozycji w tej transferowej układance.
Saga z Argentyńczykiem w roli głównej dopiero się rozkręca i nic nie wskazuje, by rozstania i zwroty akcji miały się szybko skończyć. Ostateczne decyzje mogą zapaść dopiero na późnym etapie letniego okienka, a walka na kwoty i perswazję jeszcze przybierze na sile.
Julian Alvarez doskonale wie, że PSG chce go u siebie. Klub działał po cichu, by nie rozpraszać zespołu przed finałem Ligi Mistrzów. Teraz jednak wszystko może się wydarzyć.