Lipsk zapłaci 2 mln euro Timo Wernerowi. Ten rusza do MLS
Timo Werner, niegdyś jedna z największych nadziei niemieckiego futbolu, żegna się z europejskimi boiskami. Po mało udanej przygodzie w Chelsea, krótkim wypożyczeniu do Tottenhamu i ostatnich miesiącach w Lipsku Niemiec wybiera kierunek zza oceanu. Jak donosi Florian Plettenberg, napastnik podpisał już kontrakt z San Jose Earthquakes, a formalności są praktycznie dopełnione. Klub z MLS osiągnął porozumienie z Lipskiem, a Werner przejdzie do nowego zespołu tuż po narodzinach dziecka.
Timo Werner miał w Bundeslidze momenty, które rozbudzały wyobraźnię kibiców w całych Niemczech. Szczególnie sezon 2019/2020 – wtedy piłkarz wbił 28 bramek dla RP Lipsk i jedynym, kto wyprzedził go w klasyfikacji strzelców, był Robert Lewandowski. Transfer do Chelsea wydawał się więc naturalnym krokiem. Mimo przygody zakończonej triumfem w Lidze Mistrzów w 2021 roku, Werner nie zdołał przebić się na tyle, by na stałe błyszczeć na Stamford Bridge.
Powrót do Lipska także nie okazał się przełomem – napastnik już dość daleko odbiegał formą od swoich najlepszych czasów. Ani razu nie przekroczył bariery dziesięciu goli w sezonie ligowym. Kiedy wydawało się, że Wernerowi brakuje już motywacji, w 2024 roku zdecydował się na wypożyczenie do Tottenhamu, gdzie w Premier League przez 31 spotkań do siatki trafił tylko dwa razy.
Początek obecnego sezonu miał równie rozczarowujący – Lipsk korzystał z usług Wernera ledwie trzykrotnie, a do tego dochodziły kolejne problemy zdrowotne. Właśnie w tej sytuacji na horyzoncie pojawiła się możliwość przeprowadzki za ocean. Florian Plettenberg przekazuje, że San Jose Earthquakes już dogadało wszystkie szczegóły z Lipskiem, który zapłaci zawodnikowi 2 mln euro odszkodowania.
Ważny szczegół to fakt, że Niemiec do końca lutego zostanie jeszcze w Europie. Przeprowadzka do USA przewidziana jest na czas tuż po narodzinach jego pierwszego dziecka.