Lewandowski odrzuca Arabię. Padła decyzja, gdzie chce grać dalej
Robert Lewandowski w końcu zadecydował, na jaki krok zdecyduje się po wygaśnięciu kontraktu z FC Barceloną. Piłkarz i jego rodzina przekazali już menedżerowi, jakie mają priorytety. Odrzucił oferty z Arabii Saudyjskiej, wyznaczając tym samym jasną drogę na najbliższe miesiące. Jak przyznaje Janusz Michallik z ESPN, jeśli Blaugrana zaproponuje nową umowę, Lewy nie będzie miał żadnych wątpliwości. Jednak już teraz klub z MLS nie odpuszcza i kusi go olbrzymią rolą w swoim projekcie, łącznie z nowym stadionem i statusem gwiazdy ligi.
Rodzina Roberta Lewandowskiego nie pozostawiła złudzeń agentowi Piniego Zahaviego – wiadomo już, jakie są ich priorytety w negocjacjach dotyczących przyszłości napastnika po czerwcu, kiedy wygasa kontrakt z FC Barcelona. Na biurku Polaka pojawiło się mnóstwo propozycji z czołowych lig świata, ale zaczyna się konkretna selekcja. Ostateczna decyzja – jak Lewandowski sam zapowiadał – ma zapaść jeszcze w kwietniu.
Nie jest tajemnicą, że zarówno Lewy, jak i Anna Lewandowska świetnie poczuli się w Barcelonie. Jednak po czterech latach coraz wyraźniej widać, że czas „zamknąć ten rozdział” i rozważyć nowy kontrakt – być może ostatni na najwyższym poziomie. To otworzyło pole do rozmaitych spekulacji, które, choć omijane przez małżeństwo Lewandowskich szerokim łukiem, rozgrzewają środowisko piłkarskie.
Jak ujawnia Janusz Michallik – ekspert ESPN związany z Chicago Fire – Lewandowski jasno ustalił hierarchię: „Jeżeli Barcelona zaoferuje Robertowi nowy kontrakt, nie będzie żadnej dyskusji. Chicago Fire pozostaje w grze tylko wtedy, gdy opuszcza Barcelonę” – podkreśla były reprezentant Stanów Zjednoczonych. Władze Chicago robią wszystko, by przekonać Polaka do MLS. W planach jest nie tylko status gwiazdy, ale też powierzenie mu roli ambasadora projektu, który docelowo ma zbudować 'superklub' (klub w 2028 roku otwiera nowy stadion).
Od strony amerykańskiej walka o zwieńczenie kariery Lewandowskiego jest naprawdę poważna. Klub i trener Gregg Berhalter widzą w Polaku więcej niż zawodnika: chcą uczynić go twarzą całej organizacji, a dla Anny przewidziano wsparcie rozwoju zawodowego. Padło jednak jasne ostrzeżenie – Arabia Saudyjska nie wchodzi w grę. Michallik przekonuje:
„Nie sądzę, by Arabia Saudyjska była idealnym miejscem dla Lewandowskich, jeśli chodzi o jakość życia”.
Według Michallika, prawdopodobny kierunek to jedynie liga włoska, jeśli pojawi się odpowiednia oferta.
„Dla Roberta przejście do MLS mogłoby oznaczać start zupełnie nowej drogi. W wieku 38 lat stanąłby w centrum uwagi, stałby się naturalnym liderem i magnesem dla całej ligi. Chicago Fire naprawdę wie, jak przykuć uwagę Lewandowskiego i jego żony”
Na razie Lewandowski zdecydowanie poprosił o więcej czasu na ostateczną deklarację. Chicago Fire nie zamierza jednak czekać wiecznie. Jak zdradza Michallik – jeżeli Polak nie zdecyduje się na podpisanie tego lata, Amerykanie ruszą po inną gwiazdę.
„To nie tylko kwestia wieku – gdyby Robert nie wypalił w tym miejscu, na liście są już potencjalni następcy” – tłumaczy komentator ESPN.