Legia znalazła napastnika. Transfer bardzo blisko
Nieoczekiwany zwrot w sprawie transferu Rafała Adamskiego – wszystko wskazuje na to, że napastnik Pogoni Grodzisk Mazowiecki wkrótce trafi do Legii Warszawa. Znakomita runda, aż 11 bramek i 10 asyst, przekonała stołecznych działaczy do sfinalizowania rozmów, które jeszcze niedawno utknęły w martwym punkcie. Adamski wpasowuje się w wizję trenera Marka Papszuna, a kontrakt indywidualny praktycznie jest już dogadany. Pozostały jedynie ostatnie negocjacje w sprawie kwoty odstępnego dla Pogoni, mocno współpracującej z Legią. W Warszawie szykuje się coraz ciekawsza rywalizacja napastników – szczególnie wobec problemów Milety Rajovicia i formy Antonio Colaka.
Coraz więcej wskazuje na to, że Rafał Adamski niedługo zamieni Pogoń Grodzisk Mazowiecki na Legię Warszawa. Jak ujawnił Legia.Net, transfer młodego napastnika jest już na ostatniej prostej, a temat jego przeprowadzki zdecydowanie przyspieszył w ostatnich dniach.
Adamski rozegrał właśnie kapitalną rundę w pierwszej lidze – aż 11 razy pokonał bramkarzy rywali, a przy kolejnych 10 trafieniach asystował swoim kolegom. Nic dziwnego, że trener Marek Papszun widzi w nim idealne wzmocnienie pozycji klasycznej dziewiątki, zwłaszcza że szuka gracza wysokiego, silnego i groźnego pod polem karnym.
Samo sprowadzenie Adamskiego do stolicy pierwotnie miało dojść do skutku już dwa tygodnie temu. Wtedy jednak pojawiły się rozbieżności pomiędzy Legią a przedstawicielami zawodnika, co chwilowo zablokowało rozmowy. Sytuacja zmieniła się diametralnie i obecnie, jak wynika z informacji portalu, detalami są już tylko kwestie kwoty odstępnego. Jeszcze niedawno mówiło się o sumie w okolicach 100 tys. euro, a warto pamiętać, że Pogoń Grodzisk Mazowiecki od dłuższego czasu blisko współpracuje z Legią, co nie pozostaje bez znaczenia.
Indywidualny kontrakt z piłkarzem ma być już dogadany, a sam Adamski miał nawet okazję trenować z warszawskim zespołem. Początkowo w Legii przewidziano dla niego rolę trzeciego napastnika, jednak wobec nieskuteczności Milety Rajovicia sytuacja jest otwarta – tylko od dyspozycji zawodnika będzie zależało, jaką pozycję zajmie w klubowej hierarchii.
W tej chwili na czele rywalizacji o miejsce w ataku wysunął się Antonio Colak, który zdążył zaimponować kibicom Legii dwoma szybkimi trafieniami wykończonymi w zaledwie cztery minuty podczas meczu z Arką Gdynia. To tylko podgrzewa atmosferę przed ewentualnym dołączeniem Adamskiego.