Lech Poznań na tropie Petretty. Transferowy ruch mistrza Polski
Lech Poznań zamierza wzmocnić defensywę. Klub z ulicy Bułgarskiej przygląda się Raoulowi Petretcie z Toronto FC, który według informacji „Sky” mógłby zastąpić Michała Gurgula.
Lech Poznań stara się uporządkować defensywę i nie czeka z transferowymi posunięciami aż do ostatniej chwili. Jak donosi „Sky”, mistrzowie Polski poważnie rozważają sprowadzenie Raoula Petretty, aktualnie gracza Toronto FC. Poszukiwania następcy Michała Gurgula nabierają tempa – sztab Kolejorza widzi w Petretcie kandydata, który nie tylko zabezpieczy lewą stronę obrony, ale też – jeśli zajdzie potrzeba – wspomoże środek drugiej linii.
Po ostatnim remisie z Wisłą Płock bezbramkowym remisem, a wcześniej imponującym zwycięstwie nad Radomiakiem Radom, Lech zamyka rok z siódmą lokatą w tabeli Ekstraklasy. Przed zespołem kluczowy mecz z Cracovią, a później walka o punkty w Lidze Konferencji. Odpowiednia głębia składu wydaje się więc nieodzowna szczególnie w kontekście napiętego kalendarza.
Petretta, mający za sobą epizod w młodzieżowej reprezentacji Włoch, może rozwiązać kilka problemów sztabu Lecha. Jest do wzięcia zimą na zasadzie wolnego transferu. Toronto FC nie zamierza korzystać z opcji przedłużenia jego umowy, co stawia Polaków w dobrej negocjacyjnej pozycji.
Sam zawodnik rozegrał 26 meczów w MLS (2025) i ma wycenę rynkową na poziomie 600 tysięcy euro. Do Toronto trafił w 2023 roku, z Kasimpasy. Wcześniej przez lata reprezentował FC Basel.
Sygnały wysyłają także inne kluby – zarówno turecki Basaksehir, solidny HSV Hamburg, jak i Aris Limassol z Cypru. Rywalizacja o podpis 28-latka zapowiada się ciekawie, ale Lech chce być konkretny: już pytał o szczegóły kontraktu i warunki ewentualnej przeprowadzki do Poznania. Decydujące mogą być nie tylko pieniądze, ale i wizja gry na kilku frontach oraz gwarancje minut. Jeśli negocjacje pójdą po myśli poznaniaków, przyszłość defensywy Kolejorza może wyglądać znacznie stabilniej niż dotąd.