Kwaracchelia nie sprzedaż
Arsenal od dłuższego czasu bacznie przyglądał się Chwiczy Kwaracchelii licząc, że uda się sprowadzić Gruzina do Premier League. Oczekiwania Kanonierów zderzyły się jednak z jasnym stanowiskiem PSG. Klub z Paryża nie zamierza nawet rozważać sprzedaży swojego ofensywnego asa. Kwaracchelia, który rozkręcił się na dobre po transferze z Neapolu, stał się jednym z fundamentów drużyny i nie wykazuje żadnej chęci opuszczenia Parc des Princes – tak twierdzi Fabrizio Romano.
Transfer tego Gruzina wywołał poruszenie w całej Europie już kilka miesięcy temu. Jeszcze nie tak dawno wirtuoz skrzydła błyszczał w barwach Napoli, by za olbrzymie 80 milionów euro zameldować się w PSG. Przeskok do Paryża wyglądał na strzał w dziesiątkę: błyskawicznie wkomponował się w zespół, kończąc rundę z medalem za zwycięstwo w Lidze Mistrzów UEFA i ważnymi rolami w drodze po mistrzostwo oraz krajowy puchar.
Statystyki mówią same za siebie – obecny sezon to już 35 meczów, 11 zdobytych goli i siedem asyst. To właśnie taka regularność sprawiła, że Kwaracchelia stał się jednym z najgorętszych nazwisk na liście życzeń Arsenalu. Ekipa z Londynu, celująca w mistrzostwo Anglii, widzi w Gruzinie brakujące ogniwo na skrzydło do duetu z Bukayo Saką.
Mimo tych planów, hitowej transakcji nie będzie, przynajmniej na razie. PSG nie bierze pod uwagę sprzedaży swojego gwiazdora. „Paryżanie postrzegają Chwicza Kwaracchelię jako jednego z najważniejszych graczy drużyny i zamierzają odrzucać każdą ofertę” – zapewnia Fabrizio Romano. Kontrakt gruzińskiego skrzydłowego obowiązuje aż do 30 czerwca 2029 roku, a na Parc des Princes nie ma mowy o negocjacjach.