Kees Smit na celowniku Barcelony – cena szokuje!
FC Barcelona miała już sprecyzowane priorytety na letnie okienko transferowe, ale holenderski nastolatek Kees Smit z AZ Alkmaar właśnie mocno namieszał na rynku. Cena wywoławcza? Kwota wyższa niż 50 milionów euro! Zainteresowanie Realu Madryt tylko podgrzewa atmosferę i zwiastuje rywalizację, w której głos zabiorą też kluby z Anglii. Sam Smit nie kryje swoich sympatii do Barcelony, jednak mistrzowie Hiszpanii formalnie nie planowali wzmocnień środka pola. Czy niespodziewana okazja skusi Blaugranę do poważnej ofensywy transferowej?
FC Barcelona od pewnego czasu szykowała się głównie na poszukiwania środkowego obrońcy i napastnika, a skrzydłowy miał być dopiero trzecim wyborem na lato. Mimo to, klub z Katalonii z rezerwą spogląda też na inne potencjalne okazje – właśnie taką okazał się Kees Smit z AZ Alkmaar.
Ten 19-letni środkowy pomocnik błyskawicznie przykuł uwagę największych europejskich marek. Jak donosi dziennikarz Matteo Moretto na łamach hiszpańskiej MARCA, latem transfer Smita może kosztować powyżej 50 milionów euro. To kwota, za którą nie decyduje się zbyt pochopnie, zwłaszcza kiedy priorytety Barcelony wydawały się inne.
Obserwacje holenderskiego pomocnika nie były przypadkowe – Barca skautowała Smita niejednokrotnie, co tylko podgrzało plotki transferowe. Real Madryt również zgłosił zainteresowanie – i, jak ujawnia źródło, postawił młodego Holendra bardzo wysoko na letniej liście życzeń.
Zresztą nie tylko giganci z La Liga mają chrapkę na Smita – pojawiły się głosy o zakusach Atlético Madryt i kilku klubów Premier League. Jednak sam Smit już wcześniej nie krył, że jest fanem Barcy i śledzi niemal każdy jej mecz. To może okazać się kartą przetargową w ewentualnej wojnie transferowej.
Działacze Barcelony nie planowali ściągnięcia nowego pomocnika w letnim okienku, ale okazja ściągnięcia "specjalnego talentu" bywa trudna do odrzucenia. Tak uzasadniał to dziennikarz Marca, relacjonując kulisy zainteresowania ze strony Hiszpanów.
"Smit otwarcie przyznawał się do kibicowania Barcelonie i deklarował, że regularnie ogląda jej spotkania. Jeśli dojdzie do decydującej walki o podpis Holendra, to właśnie Katalończycy mogą mieć przewagę nad konkurencją"