Juventus znowu namierza Zirkzee
Juventus wciąż wypatruje wzmocnień i nie zamierza odpuszczać walki o Joshuy Zirkzee. Choć Holender wybrał latem Manchester United zamiast przenosin do Turynu, jego pozycja na Old Trafford jest daleka od oczekiwanej. To sprawia, że włoski gigant zaczyna coraz mocniej przyglądać się możliwościom powrotu Zirkzee do Serie A. Jak donoszą włoskie media, w przypadku odejścia dwóch napastników Bianconerich temat ten może nabrać tempa.
Wygląda na to, że Juventus nie porzucił marzeń o sprowadzeniu Joshuy Zirkzee do Turynu. Mimo że holenderski napastnik w minionym okienku transferowym wybrał przeprowadzkę do Manchesteru United, włoski klub wciąż rozważa nowe podejście. Zirkzee był jedną z gwiazd Bolognii prowadzonej przez Thiago Mottę i wielu typowało, że podąży za swoim trenerem właśnie do Juventusu. Angielski zespół wykazał się jednak refleksem i wyprzedził "Starą Damę" w tym wyścigu.
Jak informuje Tuttomercatoweb, Juventus odświeżył temat pomimo wcześniejszej nieudanej próby. W klubowych gabinetach pojawiła się wizja rozstania z dwójką sprowadzonych latem napastników. Jonathan David i Loïs Openda nie zachwycili formą i jeśli po sezonie rzeczywiście opuszczą ekipę z Turynu, Zirkzee miałby w końcu szansę trafić do Serie A jako nowa dziewiątka Bianconerich.
Zresztą sytuacja samego Zirkzee na Old Trafford jest daleka od wymarzonej. Holender boryka się z brakiem regularnych występów w barwach Czerwonych Diabłów i już pojawiły się głosy, że Manchester United chętnie wysłucha ofert za byłego zawodnika Bolognii. Juventus – jeśli faktycznie zdecyduje się na kolejne podejście – będzie musiał złożyć konkretną propozycję finansową, bo chętnych na podpisanie napastnika nie brakuje.
Włoska prasa jednoznacznie wskazuje, że powrót do Serie A może okazać się strzałem w dziesiątkę dla samego Zirkzee. Liga, w której już potwierdził swoje umiejętności i czuł się pewnie, może dać mu nowy impuls do rozwoju. A Juventus, obecny na rynku napastników, nie spuszcza tematu z oczu. Temat transferu Holendra do Włoch wraca więc na główne strony...