Juve planuje roszady w bramce: Perin bliżej Genoi, Mandas na radarze
Transferowa karuzela rozkręca się na dobre. Włoskie kluby szykują niecodzienną wymianę bramkarzy, w której Juventus, Lazio i Genoa będą mocno zamieszane. Mattia Perin naciska na powrót do Genoi, podczas gdy w Turynie coraz częściej pojawia się nazwisko greckiego golkipera Christosa Mandasa. Lazio ma własny plan i oczekuje za swojego zawodnika 15 milionów euro. W tym czasie Nicola Leali pozostaje łakomym kąskiem na rynku.
Nadchodzące okno transferowe w Serie A może wprowadzić sporo zamieszania wśród bramkarzy trzech uznanych włoskich klubów. Juventus, Lazio i Genoa rozważają bowiem nietypowe przetasowanie – przekazując sobie kolejno Mattię Perina, Christosa Mandasa i Nicolę Lealego.
Włoski dziennikarz przekonuje, że rozmowy są wprawdzie na początkowym etapie, ale już teraz widać wyraźne napięcie na linii kluby-bramkarze. Christos Mandas, który w poprzednim sezonie miał bardzo dobre momenty jako pierwszy wybór Lazio, ostatnio coraz częściej ogląda mecze z ławki, bo Maurizio Sarri znów postawił na Ivana Provedela. Dla 24-letniego Greka brak gry jest dotkliwy, więc rozważa zmianę barw już w styczniu.
Zgodnie z pojawiającymi się doniesieniami, Lazio oczekuje za Mandasa co najmniej 15 milionów euro. Poza Juventusem zainteresowanie wykazują także inne kluby Serie A: Torino, Hellas Verona oraz Genoa. Jednak to właśnie Juve uznaje się za klub zdolny spełnić finansowe wymagania stołecznych. Potencjalny ruch Mandasa do Turynu przyciąga uwagę, tym bardziej że temat nowego bramkarza jest w klubie z Piemontu coraz pilniejszy.
Powód jest prosty – Mattia Perin nosi się z zamiarem powrotu do Genoi. Trener zespołu z Ligurii, Daniele De Rossi, miał już wskazać byłego kolegę z kadry jako wymarzonego kandydata do strzeżenia bramki Genoi. Kluczowy pozostaje jednak fakt, że Juventus nie przyblokuje odejścia Perina pod warunkiem, że najpierw zabezpieczy sobie solidnego zmiennika.
W planach nie wchodzi wymiana „jeden za jednego” z Nicolą Lealim, mimo że ten miał już epizod w Turynie kilka lat temu. Zamiast tego Leali może wypełnić lukę w Lazio po Mandasie, jeśli Grek rzeczywiście przeniesie się do Juventusu. Przesunięcia te tworzą swoistą bramkarską układankę, do której każdy układa swoje klocki na własnych warunkach.
Warto zaznaczyć, że na liście życzeń Juve nadal widnieje Michele Di Gregorio, ale klub od lat stawia na wysoką jakość rezerwowych między słupkami. Jeśli cała transferowa układanka dojdzie do skutku, włoska Serie A zyska kolejny niecodzienny wątek do obserwowania po przerwie zimowej.