Julian Alvarez za 120 mln euro? PSG, Barcelona i Chelsea obserwują napastnika Atletico
120 mln euro za napastnika! Atlético Madryt winduje cenę Juliána Álvareza, wywołując nie lada zamieszanie na rynku transferowym. Argentyńczyka obserwują Paris Saint-Germain, FC Barcelona i Chelsea, każda z tych drużyn próbując przekonać snajpera do zmiany barw. W tle decyzje trenerskie oraz dylematy samego piłkarza, który nie zamierza wracać do Premier League.
Na rynku transferowym znów zaczęło wrzeć. Atlético Madryt wyceniło Juliána Álvareza aż na 120 mln euro, czym kompletnie zaskoczyło nawet największe kluby Starego Kontynentu. Jak podaje portal PSG Talk, o napastnika ścierają się Paris Saint-Germain, FC Barcelona oraz Chelsea.
PSG od dłuższego czasu szukało napastnika numer dziewięć, który idealnie wpasowałby się w filozofię Luisa Enrique. Hiszpański szkoleniowiec już wcześniej eksperymentował na tej pozycji m.in. z Ousmanem Dembélé, ale – jak wskazują media – szuka typowego goleadora. Choć Gonçalo Ramos dostępny jest z ławki, trudno powiedzieć, by był pewniakiem w podstawowej jedenastce. Z tego powodu paryżanie przyglądali się możliwości sprowadzenia właśnie Álvareza.
W ostatnim oknie transferowym nazwisko Argentyńczyka przewijało się nie tylko w kontekście PSG. Według Chelsea Chronicle, Álvarez nosił się nawet z zamiarem opuszczenia Atlético Madryt, a najpoważniejszą opcją przez moment wydawała się Barcelona. Mimo to ani Chelsea, ani PSG nie przestają obserwować każdej zmiany sytuacji wokół napastnika.
Ogromna cena zablokuje transfer?
Na rozwój sprawy rzucił światło transferowy ekspert Sacha Tavolieri, cytowany przez Sky Sport. W jego ocenie Luis Enrique uważa Álvareza za „idealny profil”, by wzmocnić linię ataku PSG. Klub miał już przez kilka tygodni sondować teren pod ewentualny transfer, a sam Argentyńczyk byłby otwarty na współpracę z hiszpańskim menedżerem.
„Chociaż zainteresowanie wyrażają także angielskie kluby oraz FC Barcelona, Álvarez nie planuje już powrotu do Premier League, gdzie uważa, że rozegrał swoje najlepsze mecze” – napisał Tavolieri. Jednocześnie podkreślił, że piłkarz zostawia sobie furtkę do transferu do Paryża, o ile kluby dojdą do porozumienia.
Problemem nie do przejścia wydaje się jednak stanowisko Atlético, które za swojego snajpera żąda nawet 120 mln euro. W mediach mówi się wręcz o „przesadzonej” kwocie, która skutecznie odstrasza większość zainteresowanych. Ani PSG, ani Barcelona, ani Chelsea nie wyłożyły jeszcze oficjalnej oferty, ale temat transferu Álvareza na pewno nie zniknie z nagłówków zbyt szybko.