Arsenal rozmawia z Newcastle o transferze Bruno Guimaraesa – negocjacje w Premier League – StolicaSportu.pl

Arsenal negocjuje wielki transfer! Bruno Guimaraes na celowniku mistrzów Anglii

Bruno Guimaraes
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
21 lipca 2026 14:13
2 minuty czytania

Nie tak dawno Arsenal musiał przełknąć gorycz porażki po starcie o Morgana Rogersa, a już teraz błyskawicznie przerzuca swoją uwagę na zupełnie inną gwiazdę Premier League. Według doniesień prasy na celowniku londyńczyków znalazł się reprezentant Brazylii – Bruno Guimaraes. Klub z Emirates Stadium wykorzystuje świeżo podpisaną umowę sponsorską i podejmuje negocjacje z Newcastle. To może być najgłośniejszy ruch lata w Anglii.

Arsenal nie zwalnia tempa i znowu pojawia się w centrum transferowej gorączki. Jak donosi The Times, klub ze stolicy Anglii podjął rozmowy z Newcastle United w sprawie sprowadzenia Bruno Guimaraesa. Brazylijski pomocnik, który zaliczył udany sezon, uznał, że czas rozstać się z obecnym zespołem i poszukać nowych wyzwań w Londynie.

Sam zawodnik nie kryje chęci zmiany otoczenia. Po odpadnięciu z mistrzostw świata, kiedy nie wykorzystał rzutu karnego przeciwko Norwegii, miał powiadomić kierownictwo Newcastle o swoim zamiarze przejścia do Arsenalu. To jasny sygnał, że „Kanonierzy” są coraz bliżej pozyskania kolejnej gwiazdy Premier League.

Co ciekawe, jeszcze niedawno londyńczycy walczyli o Anglika Morgana Rogersa, ale ten ostatecznie trafi do Chelsea. Ta nieudana próba tylko rozbudziła apetyty Arsenalowi, który postanowił uderzyć zdecydowanie po Guimaraesa. Negocjacje z „Srokami” ruszyły pełną parą.

Nowa umowa sponsorska z Emirates sprawia, że klub z Emirates Stadium może pozwolić sobie na taki transfer. Do kasy Arsenalu wpłynie co najmniej 70 milionów funtów, dzięki czemu rozmowy z Newcastle mają solidne finansowe podstawy.

Wygląda na to, że „Kanonierzy” rzeczywiście się rozkręcają. Na konkrety w sprawie oferty trzeba jeszcze poczekać, bo Newcastle oczekuje nawet 100 milionów funtów za swojego pomocnika. 

Źródło: The Times

Wybrane dla Ciebie