Julian Alvarez komentuje transferowe plotki łączące go z FC Barceloną – StolicaSportu.pl

Julian Alvarez komentuje plotki o transferze do Barcelony. Kiedy decyzja?

Julian Alvarez
fot. Werner100359 (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
9 listopada 2025 09:48
2 minuty czytania

Rozmowy o przyszłości napastnika Atletico Madryt, Juliana Alvareza, nabierają tempa. Hiszpańskie media nie przestają łączyć Argentyńczyka z FC Barceloną, która szykuje się do zmian w ataku i szuka następcy Roberta Lewandowskiego.

Julian Alvarez, napastnik Atletico Madryt, wpadł ostatnio w środek medialnej burzy związanej z transferowymi spekulacjami. Wśród nazwisk pojawiających się na liście życzeń FC Barcelony coraz częściej wymienia się Argentyńczyka, który od początku przygody w Hiszpanii ma imponujące liczby. Jak donoszą hiszpańskie źródła, Barca już dziś rozgląda się za następcą Roberta Lewandowskiego. Kontrakt Polaka wygasa w 2026 roku, a klub z Katalonii nie prowadzi aktywnych rozmów o jego przedłużeniu.

Plany Barcelony wydają się rozpisane na lata — z Julianem Alvarezem jako napastnikiem, który miałby prowadzić ofensywę pod okiem Hansiego Flicka. Na korzyść Argentyńczyka przemawia wszechstronność, intensywny pressing i bramkostrzelność. Nie bez powodu dyrektor sportowy Blaugrany, Deco, umieścił go na szczycie transferowych priorytetów.

Jak podaje francuskie „France Football” cytowane przez hiszpański AS, Alvarez nie ukrywa, że jego nazwisko przewija się w rozmowach także innych europejskich gigantów. Sam napastnik zdradził:

W Hiszpanii sporo się o mnie mówi, zwłaszcza o Barcelonie. Gdy rok temu podpisywałem kontrakt z Atletico, dużo mówiło się także o Paris Saint-Germain. Faktycznie, było zainteresowanie ze strony Paryżan — rozmawiali oni z moim agentem, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Na razie skupiam się na Atletico. O ewentualnych przenosinach porozmawiamy dopiero po zakończeniu sezonu.

Skauci Barcelony nie mają wątpliwości: Alvarez nie musi aklimatyzować się w La Liga, zna styl gry i ligowe realia. Z takiego scenariusza Barca zyskałaby więc piłkarza mniej ryzykownego niż ci sprowadzani spoza Europy.

Pojawia się jednak jeden, niemały problem — cena. Atletico nie zamierza tanio oddać swojego lidera, który ma kontrakt ważny do 2030 roku. Według nieoficjalnych informacji, klub ze stolicy nie puści Argentyńczyka za mniej niż 150 milionów euro.

Źródła: Barca Universal, AS, France Football

Wybrane dla Ciebie