Jesse Bisiwu nowym skrzydłowym FC Barcelony. Trzeci transfer i ogromne zaskoczenie
Sensacyjna decyzja władz FC Barcelony – do klubu dołącza 18-letni Jesse Bisiwu, dotąd grający w drugiej drużynie Clubu Brugge. Uwagę zwraca zarówno cena transferu, jak i długość kontraktu. Mimo skromnych osiągnięć strzeleckich w poprzednim sezonie, młody Belg został wyceniony przez „Blaugranę” na ponad dziesięciokrotność swojej rynkowej wartości. Ten transfer to już trzeci ruch mistrzów Hiszpanii tego lata, po sprowadzeniu Anthony’ego Gordona i Karima Adeyemiego. Kibice nie kryją zaskoczenia, a eksperci zadają pytania o strategię klubu.
FC Barcelona nie przestaje zaskakiwać podczas letniego okna transferowego. Tym razem „Blaugrana” sięgnęła po nazwisko, które nie pojawiało się wcześniej w szerokiej dyskusji ekspertów – Jesse Bisiwu został oficjalnie nowym piłkarzem katalońskiego zespołu.
Zaledwie 18-letni lewoskrzydłowy jeszcze niedawno występował w Club NXT, drużynie akademii Clubu Brugge grającej na zapleczu ekstraklasy belgijskiej. Co ciekawe, poprzedni sezon w krajowych rozgrywkach zakończył bez bramki. Jednak młodzieżowa Liga Młodzieżowa okazała się dla niego bardziej udana – Bisiwu wpakował tam piłkę do siatki trzykrotnie dla drużyny do lat 19 Clubu Brugge.
Wcześniej Katalończycy wzmocnili skrzydła, ściągając Anthony'ego Gordona oraz Karima Adeyemiego. Ten ruch jest więc kolejnym krokiem w budowie nowej siły ofensywnej.
Prawdziwe zdumienie wzbudziła kwota, jaką „Barca” przeznaczyła na transfer młodego Belga. 8,5 miliona euro – właśnie tyle przelano na konto Club Brugge. Dodatkowo Belgowie zastrzegli sobie procenty od kolejnego transferu Bisiwu. Dla porównania, według portalu Transfermarkt, jego wycena rynkowa to zaledwie 800 tysięcy euro.
Kolejnym zaskakującym elementem jest długość kontraktu. Klub nie miał wątpliwości co do potencjału swojego świeżo sprowadzonego piłkarza – Bisiwu podpisał umowę do 30 czerwca 2031 roku. Teraz przed nim walka o miejsce w szerokiej kadrze Barcelony, gdzie konkurencja szczególnie w ataku rośnie z każdym tygodniem.