James Rodríguez oficjalnie piłkarzem Minnesoty United!
Po miesiącach niepewności James Rodríguez wreszcie znalazł nowy klub. Kolumbijski gwiazdor, który jeszcze niedawno był przymierzany do polskich zespołów, wybrał kierunek zza oceanu. W piątek wszystko stało się jasne: były piłkarz Realu Madryt i Bayernu Monachium oficjalnie podpisał kontrakt z Minnesotą United. Klub z Major League Soccer zyskał utytułowanego lidera ofensywy na najbliższe lata.
James Rodríguez zamyka pewien etap – i znów wywołuje zamieszanie na rynku piłkarskim. Kolumbijczyk, który szczyt kariery osiągnął błyskotliwymi występami na mundialu 2014 oraz w topowych klubach Europy, postanowił podjąć zupełnie nowe wyzwanie w Major League Soccer.
Po krótkiej i, co tu dużo mówić, wcale niełatwej przygodzie z meksykańskim Club León – zakończonej w grudniu ubiegłego roku – doświadczony pomocnik długo czekał na konkretną propozycję. Przez chwilę media informowały nawet o możliwości transferu do Cracovii czy Wieczystej Kraków. Ostatecznie jednak polskie kluby nie podjęły tematu, a Rodríguez wraz ze swoim agentem zaczął sondować amerykański rynek.
W minionych dniach wszystko nabrało tempa. Były gracz Realu Madryt, FC Porto i Bayernu w końcu znalazł klub gotowy powierzyć mu nowe zadania. W piątek potwierdzono oficjalnie – James Rodríguez podpisał kontrakt z Minnesotą United. Umowa obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, z opcją automatycznego przedłużenia o kolejne pół roku.
Debiut w Stanach Zjednoczonych będzie dla niego zdecydowanie nowym otwarciem, o czym sam zapewnił tuż po prezentacji: – Mam nadzieję, że będę w najlepszej formie, aby móc przynieść radość temu miastu i wszystkim ludziom, którzy we mnie wierzą. Nie mogę się doczekać spotkania ze wszystkimi oddanymi kibicami Minnesoty, ponieważ jestem również oddanym zawodnikiem, który chce dawać z siebie wszystko na boisku i zawsze dąży do zwycięstwa – podkreślił Kolumbijczyk.
Zespół ze stanu Minnesota skończył poprzedni sezon MLS na czwartym miejscu w Konferencji Zachodniej. Najcenniejszym piłkarzem w kadrze pozostaje sprowadzony niedawno Kelvin Yeboah – napastnik z Ghany, za którego władze zapłaciły Genoi 2,5 miliona euro i który obecnie jest wyceniany już na 6 milionów.