Jagiellonia żegna skrzydłowego. Louka Prip rozczarował, ważą się losy AZ Jacksona
Jagiellonia Białystok szykuje się do poważnych zmian w składzie i już tej zimy pożegna się z Louką Pripem. Duński skrzydłowy, na którego liczono znacznie więcej, rozczarował kibiców z Podlasia i nie zdołał przekonać do siebie trenerów. Los kolejnego pomocnika, AZ Jacksona, także wisi w powietrzu – klub rozważa jego wypożyczenie. Sezon dla klubu to pasmo sukcesów, ale władze nie boją się trudnych decyzji.
Jagiellonia Białystok jesienią prezentowała się nadzwyczaj solidnie, co wzbudziło spore nadzieje wśród kibiców Dumy Podlasia. Ekipa Adriana Siemieńca skutecznie łączyła grę w europejskich pucharach z rywalizacją w PKO Ekstraklasie, gdzie zajęła trzecie miejsce – najwyższe spośród wszystkich polskich klubów występujących w europejskich rozgrywkach. Mimo tych sukcesów, w klubie nie brakuje rozczarowań i jedno z nich dotyczy Duńczyka Louki Pripa.
Jak ujawnił Piotr Wołosik w podcaście Ofensywni, zimą Prip ma opuścić Białystok. Klub długo czekał na przełamanie skrzydłowego, ale jego statystyki mówią same za siebie – w 16 meczach zaliczył jedynie dwie asysty. Z perspektywy oczekiwań, transfer Duńczyka okazał się nietrafiony i decyzja o rozstaniu nikogo już nie dziwi.
W tym samym czasie ważą się losy AZ Jacksona. Według doniesień Kuby Seweryna, decydenci Jagiellonii prowadzą rozmowy na temat możliwego wypożyczenia amerykańskiego pomocnika. Jackson rozegrał w tym sezonie 11 spotkań, notując jedną asystę. Choć jego umowa obowiązuje aż do czerwca 2028 roku, nic nie jest przesądzone – klub szuka dla niego rozwiązania, które pozwoliłoby na rozwój, a jednocześnie odciążyłoby kadrę meczową.
Według "Przeglądu Sportowego Onet", transferów zimą nie będzie tyle co latem, ale pewne roszady są nieuchronne – Prip rozczarował, a sprawa Jacksona jest otwarta.
Przegląd zimowych roszad w Jagiellonii to sygnał, że białostoczanie nie boją się trudnych ruchów. Prip, wyceniany obecnie przez serwis Transfermarkt na 700 tys. euro, miał umowę do czerwca 2027 r., ale jego epizod w Białymstoku zostanie skrócony. O AZ Jacksonie głośno już teraz – klub planuje, by jego potencjał został wykorzystany gdzie indziej, o ile sytuacja kadrowa na to pozwoli.