Jagiellonia Białystok obserwuje Alvareza. Transfer gwiazdy Widzewa opóźniony?
Wiosenne przetasowania w składzie Widzewa Łódź otwierają nowy rozdział dla Frana Alvareza. Pomocnik, który jeszcze niedawno był nie do ruszenia, teraz może stać się łakomym kąskiem dla walczącej o tytuł Jagiellonii Białystok.
Wiosna dopiero się zaczęła, a już widać pierwsze zamieszanie na transferowym rynku Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok, która odważnie walczy o mistrzostwo kraju, od dłuższego czasu rozgląda się za jakościowym skrzydłowym, mogącym zastąpić Oskara Pietuszewskiego.
Brak spektakularnych zimowych wzmocnień nie przeszkodził drużynie Adriana Siemieńca w pokonaniu na inaugurację Widzewa Łódź 3:1, ale kibice wciąż mają lekkie obawy o głębię kadry, zwłaszcza w perspektywie gry na kilku frontach.
Na Podlasie trafiło już kilku ciekawych zawodników – Matias Nahuel, Guilherme Montoia, Apostolos Konstantopoulos i Samed Bazar – lecz żaden z nich nie jest typowym skrzydłowym z potencjałem gwiazdy. Od początku lutego coraz częściej mówi się jednak o zainteresowaniu Franem Alvarezem. Hiszpański pomocnik jeszcze niedawno miał pewny plac u trenera Igora Jovicevicia, tymczasem w ostatnim meczu z Jagą przesiedział całe spotkanie na ławce.
Według doniesień wydarzenia wokół Alvareza mogą się rozstrzygnąć dopiero latem. Jagiellonia nie zamierza naciskać na natychmiastowe sprowadzenie Hiszpana, zdając sobie sprawę z tego, że transfer przed zamknięciem bieżącego okna byłby wyjątkowo kłopotliwy. Kluczową kwestią stanie się to, czy Alvarez przekona do siebie sztab szkoleniowy Widzewa i odzyska miejsce w podstawowym składzie. Warto wspomnieć, że kontrakt Frana Alvareza obowiązuje jeszcze aż do połowy 2028 roku.