Inter zaskakuje: Hakan Calhanoglu zostaje
Jeszcze niedawno wydawało się, że Hakan Calhanoglu może opuścić Mediolan, ale sytuacja obróciła się o sto osiemdziesiąt stopni. Po mocnym występie przeciw AS Romie Inter podjął ostateczną decyzję: Turek zostaje i będzie jednym z filarów przebudowy zespołu. Tym samym Galatasaray musi obejść się smakiem, mimo ponownego zainteresowania swoim rodakiem.
Jeszcze kilka tygodni temu pojawiały się głosy, że Hakan Calhanoglu może ruszyć z powrotem do ojczyzny. Galatasaray nie ukrywało, że wciąż ma chrapkę na pomocnika Interu Mediolan, próbując jego transferu już w poprzednich oknach. Włoski klub niejednokrotnie odrzucał oferty, ale spekulacje nabrały na sile tuż przed otwarciem letniego rynku.
Scenariusz zaczął się komplikować po ostatnim meczu przeciwko AS Romie. Calhanoglu zdobył kluczowego gola, potwierdzając, że nadal może być pewnym punktem zespołu. To właśnie ten występ – zdaniem mediów zbliżonych do klubu – miał przesądzić o decyzji włodarzy Interu. Klub uznał, że zawodnik z kontraktem do 2027 roku jest dla nich gwarancją jakości oraz stabilności w środku pola. Jak relacjonuje Goal.pl, trener Cristian Chivu podkreślił, że „trudno znaleźć zawodnika o podobnym profilu”, a alternatywy na rynku znacząco przekraczają budżet mediolańskiego klubu.
Galatasaray nie rezygnuje jednak łatwo. Już wcześniej Turcy próbowali wyciągnąć Calhanoglu, a po kolejnej udanej rundzie ofensywa znów nabrała tempa. Inter tym razem rozwiał wszelkie wątpliwości – Turek zostaje i to jest opcja niepodlegająca negocjacjom. Projekt przebudowy zespołu zakłada, że to właśnie on ma być jednym z filarów transformacji.
W Mediolanie coraz wyraźniej widać, że pomimo zmian kadrowych, nie wszyscy piłkarze są na sprzedaż. Calhanoglu wbrew wcześniejszym plotkom nie ma już być rozpatrywany pod kątem letniego odejścia. Wszystko wskazuje na to, że Galatasaray znowu obejdzie się smakiem i przynajmniej najbliższy sezon zobaczy Hakana w barwach Nerazzurrich.