Igor Jovicević a Karpaty Lwów – zamieszanie wokół przyszłości trenera – StolicaSportu.pl

Igor Jovićević szybko znajdzie pracę po zwolnieniu z Widzewa?

Igor Jovićević
fot. Olga Szczerbycka (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maro
10 marca 2026 19:27
2 minuty czytania

Niedawne rozstanie Igora Jovićevicia z Widzewem Łódź natychmiast wywołało medialne spekulacje na temat jego dalszych losów. Choć pojawiły się doniesienia o zainteresowaniu ze strony Karpat Lwów, dziennikarze z Ukrainy studzą emocje: nie wpłynęła żadna oficjalna oferta, a powrót Chorwata do pracy na Ukrainie wydaje się mało prawdopodobny z kilku powodów.

Igor Jovićević od niedawna pozostaje bez pracy po tym, jak rozstał się z Widzewem Łódź. Jego kadencja zakończyła się po porażce w Pucharze Polski z GKS-em Katowice. Widzew przejął Aleksandar Vuković, a nazwisko Chorwata ponownie zaczęło przewijać się w medialnych spekulacjach.

Niemal natychmiast pojawiły się plotki o zainteresowaniu ze strony Karpat Lwów. Kanał „Byy-bizhy” na Telegramie przekazał, że „Karpaty Lwów prowadzą negocjacje z Igorem Jovićeviciem. Proces rozpoczął się natychmiast po opuszczeniu przez Chorwata Widzewa. Obecnie trwają negocjacje, decyzja nie została jeszcze podjęta”.

Dla Jovicevicia powrót do Karpat oznaczałby niejako zamknięcie pewnego rozdziału – trener prowadził już lwowski zespół jako tymczasowy szkoleniowiec w latach 2014-2015. W kolejnych latach był również trenerem Dnipro-1 (2020–2022) i Szachtara Donieck (2022/23).

Ukraiński dziennikarz Mychajło Spiwakowski, w programie „TaToTake”, ustawia jednak sprawę w zupełnie innym świetle. Twierdzi, że „nie wpłynęła żadna oferta” i wskazuje dwa kluczowe powody, przez które rozmowy mogą w ogóle nie ruszyć.

Słyszałem, że nie wpłynęła żadna oferta. Po pierwsze – relacje personalne. Dyrektor generalny Karpat, Andrij Rusol, pracował z Jovićeviciem w Dnipro-1, a po rozstaniu doszło do sądowego sporu o odszkodowanie, który trener wygrał.
Mychajło Spiwakowski, cyt. za „TaToTake”

Spiwakowski podkreśla też drugi czynnik. Chodzi o brak realnego zainteresowania ze strony Jovicevicia powrotem na Ukrainę i wysokie oczekiwania finansowe, na które Karpaty nie byłyby przygotowane. „Jovicević nie wyrażał jakiegoś pragnienia, by wracać do Ukrainy” – dodał dziennikarz. Tym samym medialny szum wokół powrotu Chorwata do lwowskiego klubu na razie nie przekłada się na żadne konkretne ruchy ze strony Karpat.

Źródło: TaToTake

Wybrane dla Ciebie