Grzegorz Krychowiak rozważa karierę trenerską po zakończeniu gry
Po zakończeniu bogatej kariery piłkarskiej Grzegorz Krychowiak nie zamierza wycofywać się z futbolu. W podcaście dla RMF FM piłkarz ujawnił, że coraz poważniej myśli o pracy szkoleniowca. Decyzję o rozpoczęciu kursu trenerskiego motywuje chęcią znalezienia nowych wyzwań oraz tęsknotą za emocjami związanymi z rywalizacją. Niedawno miał okazję prowadzić Mazura Radzymin zarówno na ławce trenerskiej, jak i na boisku, co tylko utwierdziło go w przekonaniu, że przyszłość może wiązać właśnie z tą rolą.
Grzegorz Krychowiak oficjalnie zakończył karierę kilka miesięcy temu, ale jak sam przyznał w rozmowie z RMF FM, nie wyklucza powrotu do piłki w całkiem nowej odsłonie. Były reprezentant Polski coraz poważniej rozważa wejście na trenerską ścieżkę, znajdując w tym działaniu nieoczekiwaną satysfakcję.
Po przygodzie na Cyprze Krychowiak pojawił się na boiskach Mazura Radzymin, gdzie nie tylko wrócił do gry, ale też spróbował swoich sił przy ławce trenerskiej. Doświadczenie to zmieniło jego spojrzenie na futbol. Jak opowiada, początkowo nie był przekonany do pracy szkoleniowej, jednak udział w kursach trenerskich UEFA B+A, które organizuje PZPN dla byłych zawodników, stopniowo otworzył mu oczy na tę drogę.
W podcaście opowiadał: „Jak skończyłem karierę, nie widziałem się jako trener. Zacząłem robić dyplom trenerski i poszedłem na kilka meczów do Mazura jako trener. Byłem na obozie i mi się spodobało”. Szybko też podkreślił, że przykłada dużą wagę do wymagań zarówno względem siebie, jak i zawodników. Był pozytywnie zaskoczony poziomem, jaki zastał w klubie z niższych lig.
„Czy zostanę trenerem? Mam ten komfort, by robić teraz to, co mi sprawia frajdę. Ale wydaje mi się, że w pewnym momencie zostanę trenerem, bo będzie brakowało mi emocji, nawet tego hejtu, tego, że ktoś powie, że Krychowiak się nie zna i był dobrym piłkarzem a słabym trenerem, by udowodnić, że tak nie jest”
Krychowiak podkreśla, że nie traktuje nowej roli jak urlopu czy zawodowej ciekawostki – podchodzi do niej z dużym zaangażowaniem. Coraz więcej wskazuje więc na to, że niebawem spróbuje swoich sił jako pełnoprawny szkoleniowiec i zamieni boisko na ławkę trenerską.