Ousmane Sow - Brøndby walczy o transfer, Górnik Zabrze stawia zaporową cenę – StolicaSportu.pl

Górnik żąda 4 mln euro za Ousmane Sowa

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 1:2 Ousmane Sow
Domyślna grafika
Maciek
7 stycznia 2026 21:40
2 minuty czytania

Transferowe napięcie wokół Ousmane Sowa sięga zenitu. Brøndby coraz mocniej interesuje się Senegalczykiem, a Górnik Zabrze nie zamierza schodzić z ustalonej ceny. Polskie i duńskie media podają różne kwoty ofert, jednak klub z Roosevelta oczekuje aż czterech milionów euro. Sama sytuacja pokazuje, jak bardzo ceniony jest w Zabrzu 25-letni skrzydłowy, który w rundzie jesiennej popisał się dziewięcioma trafieniami. Przebieg negocjacji zaskakuje – Duńczycy nie są skłonni płacić tyle, ile chcą zabrzanie. Piłkarz jest dalej na kontrakcie, a rozbieżność oczekiwań ciągle rośnie.

Pogłoski transferowe wokół Ousmane'a Sowa momentalnie rozgrzały kibiców Górnika Zabrze. Senegalski skrzydłowy stał się głównym celem Brøndby, ale jak się okazuje – negocjacje wcale nie są proste.

Według Farzama Abolhosseiniego, duński klub już jakiś czas konsekwentnie podbijał kolejne oferty za 25-latka, przy czym najnowsza z nich – zdaniem polskich mediów – miała sięgać prawie trzech milionów euro oraz niesprecyzowanych bonusów. Zupełnie inny obraz wyłania się ze Skandynawii: w Danii mówi się o propozycji na poziomie 2,2–2,4 miliona euro. Taki ruch zdecydowanie nie satysfakcjonuje zabrzan.

Dziennikarz podkreślił, że mimo medialnych wieści o bliskości transferu – do porozumienia obu klubów jeszcze bardzo daleko:

We wtorek w polskich mediach pojawiła się również informacja, że ​​Brøndby jest bliskie zakupu Ousmane'a Sowa, ale do porozumienia między klubami wciąż daleka droga.
Farzam Abolhosseini, tipsbladet.dk

Ambicje przy Roosevelta są konkretne – Górnik stawia na twardą grę, żądając za swojego najlepszego strzelca jesieni aż czterech milionów euro, czyli około 30 milionów koron. Tyle ma kosztować dziewięć goli Sowa i jego obecny kontrakt, ważny aż do końca czerwca 2027 roku.

Dla przypomnienia, jeszcze rok temu Górnik zapłacił za Senegalczyka ledwie 250 tysięcy euro. Dziś oczekuje za niego kilkanaście razy tyle, ale Brøndby na razie nie zamierza iść na żadne ustępstwa. Tak czy inaczej, wszystko wskazuje na to, że przeciąganie liny potrwa jeszcze chwilę.

Źródło: tipsbladet.dk

Wybrane dla Ciebie