GKS Katowice sprowadzi obrońcę z Norwegii?
GKS Katowice celuje w Ulrika Fredriksena, norweskiego obrońcę z doświadczeniem w europejskich pucharach i przeszłością w młodzieżowej reprezentacji swojego kraju. Transakcja, w której mowa o kwocie 300 tysięcy euro, nabiera tempa – choć Fredrikstad nie spieszy się z rozstaniem. Nowy transfer może być kluczowy w walce katowiczan o utrzymanie.
GKS Katowice nie próżnuje na rynku transferowym. Po ostatnim ruchu z Erikiem Jirką ze Śląska, klub z Górnego Śląska idzie za ciosem i mocno sonduje zagraniczny kierunek. Najnowsze wieści wskazują, że tym razem na radarze znalazł się obrońca z norweskiego Fredrikstad.
Cel GKS Katowice na trwający sezon jest jednoznaczny: za wszelką cenę utrzymać się w lidze i uniknąć spadku. Klub już ściągnął Erika Jirkę, ale aktywnie szuka kolejnych wzmocnień, szczególnie na środku defensywy. Ostatnio przewijały się nazwiska graczy z Rumunii i Cypru, jednak teraz śląski klub testuje możliwości na północy Europy.
Ulrik Fredriksen – nowy cel transferowy GieKSy?
Od kilkunastu dni katowiczanie negocjują transfer Ulrika Fredriksena, jak pierwszy doniósł dziennikarz z Norwegii, Elrik Nesset Hjelvik. Sprawa jest już na tyle zaawansowana, że według informacji płynących z Goal.pl Polacy złożyli ofertę opiewającą na 300 tysięcy euro za defensora Fredrikstad. 26-letni stoper ma w CV aż 7 występów w reprezentacji Norwegii do lat 21, a także grę w kadrach do lat 20, 19 i 18. To tylko podkreśla, że nie jest to anonimowy piłkarz w swoim kraju.
Mimo zainteresowania GKS-u, Fredrikstad nie zamierza łatwo oddać swojego gracza – transfermarkt wycenia Norwega na 900 tysięcy euro, choć jego kontrakt wygasa z końcem grudnia. Ta sytuacja otwiera pole do negocjacji, ale na razie nie można mówić o przesądzonej transakcji.
Doświadczenie w europejskich pucharach
To nie koniec atutów Fredriksena. Norweg miał już okazję wystąpić w europejskich pucharach – w bieżącym sezonie zagrał w dwóch spotkaniach eliminacyjnych Ligi Europy oraz dwóch meczach eliminacji Ligi Konferencji Europy. Takie doświadczenie niewątpliwie mogłoby pomóc GieKSie, zwłaszcza że w walce o ligowy byt każdy detal ma znaczenie.