Gabriel Jesus nie trafi do Realu Madryt. Xabi Alonso odpowiada na ofertę Arsenalu
Stało się coś, czego wielu kibiców się nie spodziewało – Arsenal zaproponował Realowi Madryt transfer Gabriela Jesusa, jednak Xabi Alonso zdecydował błyskawicznie: nie ma potrzeby wzmacniania ofensywy Królewskich zimą. Mimo zamieszania wokół młodego Endricka, który wyrusza na wypożyczenie do Lyonu, obsada napadu pozostaje bez zmian. Tymczasem sam Jesus może już niedługo zmienić otoczenie – na stole są inne opcje, choć piłkarz podkreśla, że najlepiej czuje się w Londynie.
Arsenal postanowił działać z rozmachem i zaoferował Realowi Madryt transfer Gabriela Jesusa. Wszystko rozgrywało się po tym, jak Królewscy potwierdzili wypożyczenie młodego Endricka do Olympique'u Lyon, dając tym samym do zrozumienia, że w drugiej połowie sezonu mogą mieć krótką ławkę na środku ataku. Londyńczycy szybko wyczuli okazję – chcąc rozstać się ze swoim snajperem, natychmiast skierowali do Madrytu propozycję, zarówno w formule rocznego wypożyczenia, jak i transferu definitywnego.
Jak podaje hiszpański portal Defensa Central, Xabi Alonso nie był jednak skłonny podjąć rozmów w tej sprawie. Szkoleniowiec, który i tak długo rozważał zimowe ruchy kadrowe, ostatecznie zamknął temat kolejnych wzmocnień w ofensywie, koncentrując się na duetach takich jak Kylian Mbappe, Vinicius Junior i Rodrygo Goes. Hiszpan uważa, że to wystarczający arsenał na nadchodzącą fazę sezonu – zwłaszcza, że kluczowi napastnicy prezentują wysoką formę.
W ten sposób Real Madryt nie skorzystał z okazji, by sprowadzić doświadczonego reprezentanta Brazylii. Szybko więc okazało się, że temat przenosin Jesusa do drużyny z Santiago Bernabeu został zamknięty zanim naprawdę się rozpoczął. Klub ze stolicy Hiszpanii nie zamierza modyfikować swojego planu transferowego podczas styczniowego okna.
Co dalej z samym Gabrielem Jesusem? Niewykluczone, że 28-latek już w styczniu opuści Emirates Stadium. W mediach pojawiają się plotki o zainteresowaniu ze strony Juventusu, Milanu, Palmeiras czy Flamengo. Choć Jesus podkreśla, że lubi pracę z Artetą, a Arsenal jest jego preferowanym miejscem, władze klubu nie zamykają się na sprzedaż napastnika – są gotowi rozważyć poważne oferty. Przypomnijmy, że 64-krotny reprezentant Brazylii całkiem niedawno wrócił do gry po kontuzji.