Filip Stojilković na celowniku Pisy. Transfer coraz bliżej finalizacji
Już niewiele dzieli Filipa Stojilkovicia od opuszczenia Ekstraklasy. Po serii skutecznych występów w Cracovii, szwajcarski napastnik znalazł się w kręgu zainteresowań Pisy SC. Negocjacje między klubami nabrały tempa, a zdaniem Gianluki Di Marzio transfer jest bliższy niż kiedykolwiek. Trener drużyny z Włoch, Alberto Gilardino, mocno zabiega o sprowadzenie zawodnika z Krakowa. Kwota zaproponowana przez włoski klub może sięgnąć nawet 2,5 miliona euro z bonusami – tyle wystarczyłoby, by „Pasy” rozważyły sprzedaż, o ile uda się im znaleźć wartościowego następcę.
Filip Stojilković po bardzo solidnej rundzie w barwach Cracovii może już wkrótce zamienić Ekstraklasę na włoską Serie B. Włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio podaje, że rozmowy z Pisą SC nabrały właśnie tempa i są na zaawansowanym etapie.
Przyjście Stojilkovicia do Krakowa przed rokiem budziło niepewność. Cracovia wydała pół miliona euro na napastnika z SV Darmstadt, a eksperci w Polsce zastanawiali się, czy 26-latek zdoła naprawić ofensywę po odejściu Benjamina Källmana. Szwajcar stosunkowo szybko udowodnił sceptykom swoją wartość – strzelił siedem goli i zaliczył trzy asysty w 17 meczach ligowych, co zrobiło świetne wrażenie.
Nic dziwnego, że zagraniczne kluby szybko zaczęły interesować się ofensywnym zawodnikiem. Według informacji Di Marzio, „Pisa wznowiła właśnie rozmowy z Cracovią, a transfer szwajcarskiego napastnika wydaje się bliżej realizacji niż kiedykolwiek wcześniej”. Zainteresowanie samego piłkarza przeprowadzką do Italii także nie jest tajemnicą – już kilka tygodni temu Stojilković miał sygnalizować chęć wyjazdu.
Najświeższe doniesienia wskazują, że negocjacje pomiędzy krakowskim klubem a przedstawicielami Pisy weszły w decydującą fazę. Obie strony są w ciągłym kontakcie, pracując nad dopięciem ostatecznych warunków całej operacji.
Do transferu, według źródeł, intensywnie przekonuje trenera Pisy, Alberto Gilardino, który gorąco zabiega o zakontraktowanie Stojilkovicia. Pytanie tylko, czy Włosi zdecydują się na spełnienie oczekiwań finansowych Cracovii? Dotychczas mówiło się, że oferta może sięgnąć nawet 2,5 miliona euro wliczając bonusy. Taka kwota z dużym prawdopodobieństwem przekona „Pasy” do rozstania ze Szwajcarem, choć warunkiem jest znalezienie odpowiedniego następcy na pozycji napastnika.