FC Barcelona znów myśli o skrzydłowym Juventusu
FC Barcelona nie składa broni w poszukiwaniu skrzydłowego z najwyższej półki. Klub z Katalonii znów rozważa transfer Kenana Yildiza z Juventusu, choć temat zakupienia Marcusa Rashforda z Manchesteru United pozostaje otwarty. Rywalizacja o młodego Turka budzi ogromne emocje – w grze są też inni giganci Premier League.
FC Barcelona mocno pracuje nad wzmocnieniem skrzydeł przed kolejnym sezonem. Choć latem do kadry dołączył Marcus Rashford wypożyczony z Manchesteru United i prezentuje się przyzwoicie, klubowi działacze nie próżnują. Jak informują zagraniczne media, Katalończycy zgłosili się już do Manchesteru United z zapytaniem o wykup zawodnika na stałe.
Na tym etapie oczekiwania obu stron dramatycznie się rozmijają. Barcelona nie zamierza bowiem płacić klauzuli wykupu w wysokości 30 milionów euro. Z kolei „Czerwone Diabły” stanowczo odpowiadają, że nie będą rozmawiały o żadnym upuście – Rashford ma kontrakt do 2028 roku i klub nie zamierza wydawać zgody na preferencyjne warunki. Do akcji włączyło się również PSG.
Katalońscy decydenci, z Hansim Flickiem i Deco na czele, mają jednak poważny dylemat. Rashford w październiku przyszłego roku skończy 29 lat, a Barcelona potrzebuje przede wszystkim młodych skrzydłowych. Klub analizuje więc inne opcje.
Od miesięcy krążą plotki o zainteresowaniu Blaugrany kilkoma skrzydłowymi z europejskiego topu. Bardzo blisko podpisania kontraktu był Nico Williams, jednak zawodnik ostatecznie zdecydował się na przedłużenie współpracy z Athletic Club.
I właśnie wtedy, jak podaje Fichajes, w Barcelonie postanowiono wrócić do rozmów o Kenanie Yildizie z Juventusu. Według doniesień Hiszpanów ponowne otwarcie tego tematu wcale nie będzie łatwe. „Stara Dama” już teraz szykuje się na transferową bitwę – kwota za młodego tureckiego skrzydłowego może sięgnąć nawet 100 milionów euro.
Sam Yildiz budzi ogromne zainteresowanie – w ogonku do rozmów ustawiają się już także Chelsea, Manchester United, Arsenal oraz Liverpool. Przy obecnej kondycji finansowej Barcelony nie wiadomo, czy klub będzie w stanie zrealizować tak kosztowny ruch.