FC Barcelona traci młody talent z Brazylii
Gdy wydawało się, że FC Barcelona dopnie jeden z najciekawszych transferów z rynku południowoamerykańskiego, sytuacja obróciła się o 180 stopni. 19-letni Rayan z Vasco da Gama, obserwowany od dawna przez kataloński klub, skłania się ku spektakularnej przeprowadzce do Premier League.
FC Barcelona znów musi przełknąć gorzką pigułkę na rynku transferowym. Gdy tylko pojawiła się wzmianka o Rayanie, błyskotliwym skrzydłowym z Vasco da Gama, fani Blaugrany zaczęli marzyć o jego występach na Camp Nou. Rzeczywistość okazuje się jednak mniej romantyczna – 19-latek jest już jedną nogą w Premier League.
Wiele wskazuje, że zainteresowanie młodym Brazylijczykiem wykazały nie tylko katalońska ekipa, ale też tacy potentaci jak Bayern Monachium i FC Porto. Mimo to priorytety Rayana są jasne. Jak donosi hiszpański "SPORT", zawodnik porozumiał się już w kwestii wynagrodzenia z AFC Bournemouth. Angielski klub według ustaleń jest w stanie zaoferować nawet 35 mln euro – a to dokładnie tyle, ile wymaga zadłużone Vasco da Gama.
Sytuację komplikowały kontakty. Deco – obecny dyrektor sportowy Barcelony – już lata temu rekomendował sprowadzenie Rayana, jeszcze zanim objął funkcję w klubie. Było jasne, że śledzi rozwój młodego skrzydłowego bardzo uważnie, a kontakty z otoczeniem piłkarza są wciąż serdeczne. Mimo tej bliskości, decyzja zapadła – władze katalońskiego giganta nie chcą angażować się w licytację przy obecnych warunkach i wycofały się z gry.
Właśnie przez takie rozstrzygnięcie, przyszłość Rayana wydaje się przesądzona. Piłkarz poprosił już Vasco o zgodę na transfer, a nagląca potrzeba pieniędzy w Brazylii dodatkowo przyspiesza negocjacje. Oferta Bournemouth jeszcze formalnie nie trafiła na biurko, ale wszystko wskazuje, że to tylko kwestia czasu.
W gabinetach Ciutat Esportiva zapadła decyzja, że obecnie nie widzą sensu, by wychodzić do przodu z ofertą [tłum. – red.]
Na koniec pozostaje pytanie o to, co z relacjami na linii Barcelona–Rayan. Na razie wiadomo tylko, że klub Blaugrany pozostaje w kontakcie z jego agentami i dobrze się dogaduje z otoczeniem gracza. Sama transakcja wydaje się jednak nierealna na obecnych warunkach. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, 19-latek już w najbliższych tygodniach założy koszulkę z logo Premier League.