FC Barcelona poluje na kapitana Arsenalu. Odegaard na celowniku „Blaugrany”?
Martin Odegaard znów na tapecie wielkiego transferu – tym razem głośno o nim w kontekście przeprowadzki na Camp Nou. Jak wynika z informacji przekazywanych przez serwis „SPORT”, ekipa z Katalonii poważnie analizuje możliwość pozyskania kapitana Arsenalu. Norweg przez ponad pięć lat zdążył ugruntować swoją pozycję w Premier League, a kiedyś miał już okazję trafić do Barcelony… i wtedy wybrał zupełnie inną drogę.
Odegaard, który dorastał pod okiem szkoleniowców Realu Madryt, występował w wielu klubach jako piłkarz wypożyczony, zanim na dobre zakotwiczył w Londynie. Dziś to właśnie on prowadzi zespół z Emirates jako kapitan, a „Kanonierzy” nie zamierzają łatwo oddać swojej gwiazdy. Media na Wyspach podają, że krótka lista transferowych życzeń katalońskiej ekipy otwiera się właśnie na norweskim pomocniku.
Nie każdy kibic wie, że Martin Odegaard już dekadę temu miał szansę zostać piłkarzem „Blaugrany”. W listopadzie 2014 roku do Barcelony zaproszono jego ojca oraz jednego z agentów, zwiedzali wtedy słynną La Masię, stadion Camp Nou, a za kulisami spotkali się z ówczesnym szefem sportowym Andonim Zubizarretą. Mówi się, że już wtedy kataloński klub ostrzył sobie zęby na tego niezwykłego nastolatka.
Ostatecznie młody Norweg wybrał Real Madryt, a transfer sfinalizowano w styczniu 2015 roku. W stolicy Hiszpanii nie zdołał jednak na stałe przebić się do składu i tułał się po licznych wypożyczeniach. Dopiero po przejściu do Arsenalu odegrał swoją największą rolę i dorósł do roli lidera.
Dziś wydaje się, że temat powrotu na Półwysep Iberyjski wraca, choć tym razem w barwach odwiecznego rywala. Problemów nie brakuje – 26-letni Norweg jest nie tylko kapitanem londyńskiej ekipy, ale ma ważny kontrakt aż do 2028 roku. „Kanonierzy” raczej nie zamierzają poddać się bez walki, a i w Barcelonie konkurencji w środku pola nie brakuje, zwłaszcza jeśli wszyscy są gotowi do gry.