FC Barcelona nie traci z oczu Alvareza. Komplikacje na drodze do transferu
Jak podaje hiszpański SPORT, temat transferu Juliana Alvareza do FC Barcelony wraca mimo zaskakujących komplikacji. Argentyńczyk to gwiazda, która już pokazała się z imponującej strony w barwach Atletico Madryt, zdobywając 40 bramek w zaledwie 80 spotkaniach. Katalończycy szukają zastępstwa dla Roberta Lewandowskiego, lecz negocjacje z Atleti nie należą do najłatwiejszych – hiszpański gigant nie chce oddać kluczowego napastnika bez walki. Czy Barcelona zdoła przełamać impas?
Na zakończenie 2025 roku temat napastnika powraca z pełną mocą w gabinetach FC Barcelony. Katalończycy szykują się do wymagającego 2026, w którym jednym z priorytetów transferowych ma być znalezienie następcy Roberta Lewandowskiego. Choć jego kontrakt obowiązuje jeszcze do końca sezonu, realnie klub musi już myśleć o przyszłości.
W mediach przewijają się różne nazwiska, lecz szczególną uwagę włodarzy przykuwa Julian Alvarez. Napastnik Atletico Madryt budzi zainteresowanie zarówno ze względu na skuteczność, jak i gotowość do gry na najwyższym poziomie. Serwis SPORT przypomina, że Argentyńczyk może pochwalić się wynikiem 40 bramek w 80 meczach ligowych, co robi wrażenie nawet na najbardziej wybrednych kibicach. Taki bilans zwraca uwagę szefostwa FC Barcelony, które widzi w nim potencjalną inwestycję na lata.
Atletico nie zamierza oddać gwiazdy bez walki
Transfer nie jest jednak sprawą prostą. Atletico Madryt nie myśli o pożegnaniu z Alvarezem – zwłaszcza że do klubu trafił zaledwie półtora roku temu. Aktualnie napastnik uchodzi za największą gwiazdę ofensywy ekipy z Madrytu, więc działacze niechętnie rozmawiają o sprzedaży, zwłaszcza do ligowego rywala.
Co istotne, jak pisze SPORT, nawet gdyby zarząd Atletico otworzył się na negocjacje, Barcelona nie należy do grona wymarzonych nabywców. Taka transakcja wzmacniałaby bezpośredniego przeciwnika i raczej nie wchodzi w grę na warunkach, które Katalończycy mogliby zaakceptować.
Wśród kibiców pojawiła się też inna wątpliwość – czy Barcelona w obecnej sytuacji ekonomicznej stanie się w ogóle realnym graczem na rynku? Klub utrzymuje rutynowy kontakt z otoczeniem Alvareza, jednak na tym etapie wszystko pozostaje wyłącznie testowaniem gruntu i typową taktyką wyczekiwania. Póki co brak jest jakichkolwiek zdecydowanych kroków ze strony Blaugrany, a rozmowy trwają głównie na niwie sondażowej.
Wygląda na to, że Barcelona liczy na zmianę okoliczności, ewentualną presję na Atletico i poprawę własnej kondycji finansowej. Zainteresowanie Julianem Alvarezem jest podtrzymywane, ale na realny przełom trzeba będzie zaczekać, zwłaszcza gdy w grę wchodzą tak duże emocje i ligowa rywalizacja.