FC Barcelona bierze pod lupę gwiazdę Ligue 1
Młody snajper ze Strasbourga szturmem podbija francuskie stadiony, a jego nazwisko już znalazło się na szczycie list życzeń zarówno FC Barcelony, jak i Atletico Madryt.
Młody argentyński napastnik Joaquin Panichelli wcale nie zamierza zwalniać tempa – jego świetna forma w Ligue 1 sprawiła, że głośno zrobiło się o nim poza granicami Francji. Barcelona intensywnie przeczesuje rynek w poszukiwaniu napastnika, który z czasem przejmie pałeczkę po Robercie Lewandowskim. Według informacji przekazanych przez Fichajes, Katalończycy szczegółowo monitorują rozwój Panichellego, reprezentującego obecnie barwy Strasbourga.
Argentyńczyk szturmem wdarł się do pierwszego składu w swoim nowym klubie po przeprowadzce ze szkółki Deportivo Alaves. Zaledwie w kilka miesięcy udowodnił, że inwestycja rzędu 17 mln euro była transferowym strzałem w dziesiątkę. W barwach Strasbourga rozegrał już 38 meczów, zdobywając 18 bramek i dokładając cztery asysty.
Nie tylko Barcelona zaciska krąg
Nie jest tajemnicą, że Atletico Madryt równie mocno przygląda się młodemu napastnikowi. Hiszpańskie kluby zdają sobie sprawę, że potrzeba im kogoś, kto nie tylko od razu podniesie jakość zespołu, ale także może stać się liderem ofensywy w najbliższych latach. W tym kontekście Panichelli idealnie wpisuje się w poszukiwany profil.
Strasbourg, znając wartość swojego wychowanka, nie zamierza sprzedawać go za bezcen – wycenił napastnika na 50 mln euro. Kwota wydaje się solidna, ale dla klubów pokroju Barcelony czy Atletico to wciąż realny wydatek, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi zawodnik o takim potencjale. W Katalonii nie ukrywają, że są gotowi poważnie rozważyć spełnienie finansowych oczekiwań Strasbourga, jeśli tylko pojawi się szansa na finalizację transakcji.