FC Barcelona – Anthony Gordon: transfer za 80 mln euro? Ekspert o planach Flicka – StolicaSportu.pl

Dlatego Flick sięga po Gordona. "Wszystko robi na pełnych obrotach"

Anthony Gordon
fot. Newcastle United
Domyślna grafika
Maciek
28 maja 2026 22:39
4 minuty czytania

Flick i Deco zaskoczyli kibiców Barcy – celem transferowym stał się Anthony Gordon prosto z Newcastle. Wbrew wcześniejszym doniesieniom o poszukiwaniach klasycznej „dziewiątki”, Blaugrana postawiła na dynamicznego skrzydłowego. Co chce osiągnąć nowy trener, sięgając po tego 25-latka? Według futbolowego analityka Fermína Suáreza, Gordon wnosi niebywałą energię zarówno w grze bez piłki, jak i z piłką, a jego sposób poruszania się na lewej flance może ożywić pressing i dynamikę ataków Barcy. Jednak już teraz pojawiają się wątpliwości: czy ten profil i liczby są warte nawet 80 mln euro, jakie klub może zapłacić?

Fani Barcelony lubią niespodzianki, ale tego wielu się nie spodziewało. Klub zamiast wyczekiwanej typowej „dziewiątki” – z nazwiskami Joao Pedro i Juliana Alvareza na celowniku – niespodziewanie skierował wzrok na lewe skrzydło Newcastle United. Anderson da Souza, znany jako Deco, podobno działał z ogromnym wyczuciem i prędkością, dogadując się z Anthonym Gordonem – 25-letnim Anglikiem będącym jednym z najbardziej elektryzujących skrzydłowych Premier League.

Według hiszpańskich doniesień, w ostatnich tygodniach miało dojść do kilku spotkań, choć sprawa długo wydawała się letnia. Jednak dość nagle, priorytety się zmieniły. Wszystko dlatego, że Hansi Flick, nowy szkoleniowiec Barcelony, wspólnie z Deco postanowili postawić na szybkość, pressing i dynamiczną grę. Nie tylko klasyczny napastnik miałby być antidotum na powolność Blaugrany – pojawił się apetyt na nowe rozwiązania na skrzydle.

Analityk futbolu Fermín Suárez, cytowany przez Sport.es, tłumaczy powody zainteresowania Barcy właśnie tym graczem. Zwraca uwagę na "żywiołowość, jaką Gordon prezentuje zarówno z piłką, jak i bez niej. To zawodnik potrafiący mocno naciskać na rywali, wykonujący mnóstwo powtórzonych sprintów, grający szeroko, a przy tym równie groźny w głębi pola". Najlepiej czuje się na lewym skrzydle, z którego wchodzi do środka – choć zdaniem Suareza nie jest tak błyskotliwy technicznie jak Raphinha, to zalicza mniej strat i chętniej współpracuje z kolegami.

Wszystko robi na pełnych obrotach, bywa ustawiany nawet jako fałszywa „dziewiątka”, choć to nie jego nominalna pozycja
.Fermín Suárez - Analityk piłkarski

Czy mógłby rzeczywiście zastąpić środkowego napastnika? Suárez przekonuje, że "Gordon porusza się szybko, potrafi zagrać bliżej środka, ale nie daje gwarancji typowego rozgrywania i zejść do drugiej linii. W jego grze dominuje szukanie przestrzeni i gra kombinacyjna – to może być plusem, lecz nie wiadomo, jak odnajdzie się w zupełnie innym stylu".

Nie można mu jednak odmówić progresu – z każdym sezonem jest coraz ważniejszy. Najlepiej pokazał się w Evertonie, potem Newcastle, a grając dla reprezentacji U-21 sięgnął po mistrzostwo Europy. W ostatniej edycji Ligi Mistrzów strzelił aż cztery gole w eliminacjach z Karabachem i zakończył rozgrywki z dziesięcioma trafieniami – o ile, jak zauważa ekspert, nie jest klasycznym snajperem, tak na skrzydle daje liczby.

Zawsze jednak pojawia się kwestia ceny. Gordon przeszedł do Newcastle za 45 mln euro – teraz kwota może dobić nawet do 80 mln. Suárez przyznaje, że słabo wierzy, by było to rozsądne z perspektywy Barcelony, bo nie jest "piłkarzem aż tak przełomowym, by zapłacić więcej niż za czołowych ligowców".

Co ciekawe, nawet porównanie z zawodnikami Premier League nie zawsze wypada jednoznacznie. Marcus Rashford zdobył w minionym sezonie 14 bramek i dorzucił 12 asyst – nie będąc wzorem dyscypliny taktycznej. Gordon natomiast bardziej pracuje na rzecz zespołu; to zawodnik rozciągający grę, angażujący się w pressing i gotowy do harówki przy szybkim przejściu z obrony do ataku. To właśnie te cechy, według Suáreza, mają przekonać Flicka i Deco do zaryzykowania ogromnej inwestycji.

Źródło: Sport.es

Wybrane dla Ciebie