Diego Simeone łączony z Interem Mediolan – sensacyjne doniesienia – StolicaSportu.pl

Diego Simeone łączony z Interem Mediolan

Diego Simeone
fot. Anton Zajcew (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Maciek
1 marca 2026 11:32
2 minuty czytania

Hiszpańska telewizja sportowa zaskakuje kibiców – Diego Simeone, który od lat jest nieodłącznym symbolem Atletico Madryt, znalazł się na celowniku Interu Mediolan. Według medialnych doniesień trener miałby wkrótce zakończyć swoją przygodę z hiszpańskim klubem i przenieść się do Włoch. Sytuacja budzi sporo emocji, zwłaszcza biorąc pod uwagę dotychczasowe sukcesy Interu pod wodzą Cristiana Chivu i astronomiczną gażę Simeone, którą trudno by było przebić.

Diego Simeone już od czternastu lat prowadzi Atletico Madryt i wielu kibicom trudno wyobrazić sobie ten klub bez charakterystycznego Argentyńczyka na ławce trenerskiej. Tymczasem hiszpański program El Chiringuito rozpalił wyobraźnię fanów, sugerując, że Simeone miałby opuścić Madryt po zakończeniu sezonu i przenieść się do Interu Mediolan. Co więcej, według tych sensacyjnych informacji, doświadczony trener miał już uzgodnić wstępnie szczegóły pracy w mediolańskim klubie, a przełom miałby nastąpić w rozgrywkach 2026/27.

Doniesienia natychmiast podchwyciły włoskie media – to Sportmediaset potwierdza, że temat mocno grzeje zarówno w Hiszpanii, jak i na Półwyspie Apenińskim. Na razie, jak podkreślają dziennikarze, nie ma oficjalnego potwierdzenia ze strony żadnego z zainteresowanych klubów. Poważną przeszkodą i tak pozostałaby kwestia wynagrodzenia: Argentyńczyk inkasuje obecnie w Madrycie około 34 milionów euro brutto za rok pracy, co dla Interu mogłoby się okazać nie do udźwignięcia.

Sprawa wydaje się tym bardziej zaskakująca, że pod wodzą Cristiana Chivu klub z Mediolanu prezentuje się imponująco. Nerazzurri zajmują fotel lidera Serie A, mają zapewniony udział w półfinale Pucharu Włoch i wciąż liczą się w Lidze Mistrzów UEFA. W tym kontekście ewentualne zastąpienie Chivu przez Simeone w najbliższym czasie wygląda na medialną zagrywkę, aniżeli realny scenariusz. Na razie pozostaje więc poczekać na dalszy rozwój sytuacji.

Źródło: Sport.fr

Wybrane dla Ciebie