Deco rusza na transferowe łowy. Barcelona szykuje zmiany w ofensywie i obronie
Wielkie plany transferowe zaczynają nabierać tempa w Barcelonie. Deco nie czeka na ruch rywali i już spotyka się z agentami gwiazd, by zabezpieczyć dla klubu nowe twarze przed nadchodzącym sezonem. Z odejściem Roberta Lewandowskiego nieuniknionym, kataloński gigant szuka przede wszystkim napastnika, ale i defensywa może doczekać się wzmocnień. Wszystko po to, by wreszcie sięgnąć po upragniony triumf w Lidze Mistrzów.
Barcelona nie zwalnia tempa, gdy tylko kończy się sezon i już przygotowuje grunt pod kolejne wielkie transfery. Celem na najbliższe miesiące jest jeden – zawalczyć o zwycięstwo w Lidze Mistrzów UEFA, czego ostatnio kibicom katalońskiego zespołu brakowało jak powietrza. Hansi Flick, nowy trener Dumy Katalonii, jasno komunikuje, że europejski puchar jest dla niego absolutnym priorytetem, a klub zapewnia mu pełne wsparcie w kompletowaniu wymarzonej kadry.
Sytuacja kadrowa w Barcelonie mocno się zmienia. Robert Lewandowski opuszcza miasto Gaudiego, więc pojawia się paląca potrzeba sprowadzenia nowego snajpera. Już teraz w mediach przewijają się nazwiska takie jak Julian Alvarez oraz Joao Pedro. Problem w tym, że obaj mogą kosztować więcej, niż Barca jest w stanie udźwignąć przy obecnej kondycji finansowej.
Aby znaleźć bardziej opłacalne opcje, Deco spotkał się niedawno z Alim Baratem – agentem, którego klienci mogą idealnie wpasować się w potrzeby klubu. Chodzi przede wszystkim o Nicolasa Jacksona. Ten napastnik, choć obecny sezon przepracował w Bayernie Monachium, formalnie związany jest z Chelsea Londyn. W Anglii nie widzą dla niego miejsca, dlatego już teraz szuka nowego wyzwania. Barcelona może szybko wskoczyć do kolejki zainteresowanych, zwłaszcza mając w pamięci nagłą lukę po Lewandowskim.
To jednak nie koniec możliwości. Jak podaje "Jijantes FC", Deco i Barat mogli też rozmawiać o transferze defensora – Denzel Dumfries z Interu Mediolan. Holender już wcześniej pojawiał się na radarze aktualnych wicemistrzów Hiszpanii. Co więcej, w nowym kontrakcie obrońcy z mediolańczykami wpisano klauzulę wykupu na poziomie 25 milionów euro. Dla Barcelony nie jest to cena nieosiągalna, zwłaszcza jeśli nie uda się zatrzymać w klubie Joao Cancelo.