Dayot Upamecano zostaje w Bayernie
Saga wokół przyszłości Dayota Upamecano w Bayernie Monachium dobiega końca: Bawarczycy zdołali zatrzymać defensywnego lidera, choć chrapkę na Francuza miały największe kluby Europy. Według doniesień niemieckiego dziennika, niemal wszystkie szczegóły nowego kontraktu zostały już dogadane, a Real Madryt oraz Paris Saint-Germain muszą obejść się smakiem.
Saga transferowa z udziałem Dayota Upamecano dobiega końca – jak donosi „Bild”, Bayern Monachium dopiął kluczowy ruch, który miał wzbudzić spore emocje wśród europejskich gigantów. Właśnie o środkowego obrońcę zawzięcie starały się wielkie firmy, z Realem Madryt i Paris Saint-Germain na czele. Upamecano jednak, zamiast przenosin do Madrytu czy Paryża, zostanie na Allianz Arena.
Przełomowe rozmowy i szczegóły kontraktu
Niemiecki klub przez wiele miesięcy negocjował z Francuzem. W Monachium nie ukrywano, że przyszłość kilku gwiazd pozostaje niewiadomą: kończące się kontrakty dotyczą m.in. Manuela Neuera, Serge’a Gnabry’ego czy Leona Goretzki. Najwięcej zamieszania wywoływała jednak sytuacja właśnie Upamecano – jego rynkowa wartość poszybowała bowiem niemal dwukrotnie w górę od czasu transferu z Lipska latem 2021 roku. Dziś wyceniany jest już na 70 milionów euro i ma na koncie 173 występy oraz 6 goli w koszulce Bayernu.
Wydawało się, że odejście Upamecano to jeden z najgorętszych tematów letniego rynku. Tymczasem Bild informuje o przełomie: "Upamecano jest blisko przedłużenia kontraktu z Bawarczykami. Większość kwestii spornych jak premia za podpis i klauzula odstępnego nie stanowią już problemu. W najbliższym czasie można więc spodziewać się ogłoszenia ze strony klubu, potwierdzającego nową umowę."
Jak zapowiada dyrektor sportowy Die Roten, nowa umowa Upamecano powinna obowiązywać przez kolejne trzy lub cztery lata. Na ostateczne potwierdzenie trzeba poczekać już tylko chwilę – w Monachium wszystko jest już niemal dopięte na ostatni guzik.
Wygląda więc na to, że Real Madryt i PSG mogą skupić się na innych celach. Bayern po raz kolejny pokazuje, że potrafi nie tylko przyciągnąć, ale i zatrzymać największe piłkarskie nazwiska w kluczowych momentach rozgrywek.