Davide Frattesi odrzuca Fenerbahce i czeka na Juventus
W Interze Mediolan o tej sytuacji wiedzą już niemal wszyscy – Davide Frattesi chce odejść i bynajmniej nie ukrywa swojej preferencji. Pomocnik zignorował ofertę Fenerbahce i z uporem czeka na sygnał z Juventusu, który pozostaje jego wymarzoną destynacją. Co ciekawe, Nerazzurri nie zamierzają zejść z wysokiej wyceny, a włoska prasa nie pozostawia złudzeń: rozstanie między klubem a piłkarzem stało się jedynie kwestią czasu.
Davide Frattesi coraz głośniej daje do zrozumienia, że jego czas w Interze Mediolan powoli dobiega końca. W klubie nie kryją już zaskoczenia, bo pomocnik konsekwentnie odrzuca propozycje z zagranicy, a sam celuje wyłącznie w transfer do Juventusu.
Nerazzurri wyceniają swojego zawodnika na nie mniej niż 30 milionów euro, jak podkreśla włoska prasa, i nie zamierzają schodzić z tej kwoty. Szczególnie jeśli nabywcą miałby być rywal z Serie A.
Jak donosi Tuttosport, Juventus zachowuje spokój i „liczy na cierpliwość”, choć do tej pory oferta Starej Damy nie odpowiada warunkom Interu. Klub z Turynu obserwuje sytuację, zdając sobie sprawę, że upływający czas działa na korzyść negocjujących. Frattesi chce jak najszybciej rozstrzygnąć swoją przyszłość, a jego relacja z obecnym klubem uchodzi już za mocno wypaloną.
Tematem interesowało się kilka klubów z Serie A, w tym Roma i Napoli, lecz żaden z nich nie podjął konkretnych działań transferowych. Najpoważniejsze podejście wykazało natomiast Fenerbahce, lecz piłkarz nie był zainteresowany przenosinami do Turcji. Tutaj nie chodziło tylko o renomę. Według źródeł, dla Frattesiego decydujące są minuty na boisku. To rok zbyt ważny, by trafić na ławkę lub do rotacji – miał przekonywać pomocnik.
Juventus staje się więc opcją numer jeden. Włoskie media informują, że „dopóki możliwość transferu do Turynu jest realna, Frattesi zamierza trzymać się obranego kursu”. Pomocnik zraził się do Interu po niezrealizowanej obietnicy większej roli, której udzielił mu latem Cristian Chivu. Trener gwarantował mu miejsce tuż za napastnikiem, stawiając na elastyczność taktyczną – finalnie jednak rzeczywistość okazała się inna.
Frattesi nie zamierza odpuszczać. Zwłaszcza że zbliżający się cykl reprezentacji i mundial coraz mocniej elektryzuje włoskich zawodników. Teraz kluczowe będzie pytanie, czy Inter z czasem zmiękczy stanowisko, czy Juventus będzie gotów zaakceptować wysokie żądania. Piłkarz jest zdecydowany czekać na swoją szansę wyłącznie w Serie A.