Damian Rasak w GKS Katowice – głośny powrót do Ekstraklasy – StolicaSportu.pl

Damian Rasak wraca do Ekstraklasy!

Damian Rasak
fot. GKS Katowice
Domyślna grafika
Maciek
11 lutego 2026 21:33
2 minuty czytania

Damian Rasak, po przygodzie na Węgrzech, wraca do polskiej Ekstraklasy i ma zapewnić katowiczanom upragnioną stabilność w środku pola. To wypożyczenie do końca 2026 roku pokazuje, że klubowi naprawdę zależy na utrzymaniu pozycji i oddechu nad strefą spadkową.

GKS Katowice sięgnął po Damiana Rasaka, który po roku spędzonym w Ujpest FC wraca do Ekstraklasy. Transfer zaskoczył nawet najwierniejszych kibiców, bo środek pola Katowic potrzebował świeżości i doświadczenia.

Rasak to zawodnik, którego polscy kibice zapamiętali z regularnych występów w najwyższej lidze. Rozwijał się krok po kroku: najpierw akademia Lechii Gdańsk, potem młodzieżowy futbol we włoskim SSC Bari. Karierę w Polsce odbudował w Miedzi Legnica, a następnie w Chrobrym Głogów.

Przełom nastąpił po transferze do Wisły Płock w 2019 roku. Tam Rasak nie tylko utrzymał wysoki poziom, ale i stał się jednym z liderów zespołu. Po kilku sezonach postanowił podjąć kolejne wyzwanie – dołączył do Górnika Zabrze, gdzie rozegrał 66 spotkań i wpakował 8 bramek, uzupełniając to 4 asystami. Sumując, Rasak zapisał już 215 występów, 14 goli i tyle samo asyst na kontach klubów Ekstraklasy.

Początek 2025 roku przyniósł niespodziewaną przeprowadzkę pomocnika do Ujpest FC. W ekipie z Budapesztu zameldował się na boisku 37 razy, a w ostatnim sezonie spędził na murawie aż 1350 minut w 18 meczach ligowych. To nie są liczby przypadkowe jak na środkowego pomocnika, który gra często na granicy zarówno walki defensywnej, jak i rozgrywania.

Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore

Teraz, gdy GKS Katowice desperacko potrzebuje doświadczenia oraz pewności w środku pola, wybór padł właśnie na Rasaka. Zawodnik pojawia się w kluczowym momencie – dystans do strefy spadkowej to ledwie sześć punktów. Każdy mecz to walka o pozostanie w elicie, a transfer pomocnika, który siał postrach w Ekstraklasie, może być właśnie tym ruchem, który podtrzyma marzenia kibiców o spokojniejszej końcówce sezonu.

Źródło: GKS Katowice

Wybrane dla Ciebie