Claude Goncalves nie spieszy się z odejściem z Legii
Claude Goncalves otrzymał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Mimo zainteresowania ze strony różnych drużyn, Portugalczyk nie podjął jeszcze decyzji i zwleka z odejściem.
Gonçalves rozpoczął sezon w podstawowej jedenastce, jednak przez komplikacje zdrowotne wypadł z rytmu. Jesienią uzbierał zaledwie trzynaście występów, a jego szanse na poprawienie tego dorobku są raczej iluzoryczne – właśnie ta niewielka liczba minut najlepiej obrazuje, jak szybko jego rola w zespole została zmarginalizowana.
W ostatnim starciu z Koroną Kielce Portugalczyka zabrakło nawet w kadrze meczowej. "Sytuacja Claude'a jest trudna. Mamy nadmiar środkowych pomocników i na dziś trudno mu będzie wywalczyć miejsce. Gramy na jednym froncie i na niektórych pozycjach mamy zbyt wielu graczy. Zmieniliśmy system gry i funkcjonowanie pewnych zawodników na boisku. Claude ma wolną rękę, może znaleźć sobie nowy klub" – wyjaśniał Marek Papszun jeszcze w styczniu.
Legia – nie ukrywając przy tym intencji – stara się jak najszybciej rozliczyć z trzydziestojednoletnim pomocnikiem, co odciążyłoby klubowy budżet. Wolne środki mogłyby bowiem zostać wykorzystane choćby na pozyskanie długo wyczekiwanego napastnika.
Gonçalves nie pali się do zmian. Zainteresowanie jest, kluby pytają, propozycje trafiają na jego biurko, lecz sam zawodnik nie uznał dotąd żadnej z nich za odpowiednią. Zawodnik, który dostał już trzy tygodnie temu wolną rękę w poszukiwaniu klubu, zapytania się pojawiają, ale on cały czas się nie zdecydował, gdzie chce kontynuować swoją przygodę z piłką".
Urodzony we Francji zawodnik rozegrał dla Wojskowych łącznie czterdzieści pięć spotkań. Z każdym tygodniem coraz trudniej uwierzyć, że dołoży kolejne do tego bilansu.