Chelsea wycenia Enzo Fernandeza. Real musi sięgnąć głęboko do kieszeni
Real Madryt kolejny raz zagląda na Stamford Bridge z myślą o wzmocnieniu środka pola. Tym razem na celowniku znalazł się Enzo Fernandez, którego Chelsea wyceniła aż na 120 milionów euro. Londyńczycy nie mają zamiaru oddać swojego kluczowego pomocnika bez pełnej rekompensaty. Czy królewscy odważą się przełamać bank dla reprezentanta Argentyny?
Plotki transferowe z Madrytu nie milkną, a tym razem dotyczą Enzo Fernandeza. Real Madryt coraz śmielej rozważa sprowadzenie argentyńskiego pomocnika. Jednak, jak informuje kataloński dziennik „Mundo Deportivo”, Chelsea postawiła sprawę jasno: oczekuje przynajmniej 120 milionów euro za swojego gwiazdora.
Enzo Fernandez, filar środka pola londyńskiego zespołu, wzbudza ogromne zainteresowanie na rynku. Królewscy od dłuższego czasu szukają kogoś, kto nie tylko rozrusza linię pomocy, ale doda jej również świeżości i doświadczenia na najwyższym poziomie. Nic więc dziwnego, że mistrz świata z Kataru idealnie pasuje do tego profilu.
Hiszpańskie media wcześniej spekulowały o kwotach rzędu 100–110 milionów euro. Tymczasem Chelsea postawiła poprzeczkę wyżej, ustalając wycenę na minimum 120 milionów. Klub z zachodniego Londynu nie zamierza schodzić niżej, licząc, że w razie transferu odzyska całość zainwestowanych środków.
Londyńczycy zdają sobie sprawę z ambicji Fernandeza oraz jego otwartości na nowe wyzwania, ale oficjalnie nie spuszczają z tonu. Piłkarz nie jest na sprzedaż za wszelką cenę, zwłaszcza że jego kontrakt obowiązuje aż do 2032 roku. Zainteresowani będą musieli więc trzymać się tej wyceny.
Argentyńczyk trafił na Stamford Bridge zimą 2023 roku, gdy Chelsea wyłożyła za niego dokładnie tyle samo – kupiła pomocnika z Benfiki Lizbona za rekordową sumę. Od tego czasu Fernandez rozegrał 151 meczów, strzelił 27 bramek i zanotował tyle samo asyst. Statystyki tylko podnoszą jego wartość zarówno na boisku, jak i przy negocjacjach transferowych.