Casemiro nie zmieni decyzji: ostatni sezon w Manchesterze
„Kibice darzą mnie ogromną sympatią, ale decyzja została podjęta i to koniec” – przyznał Casemiro w rozmowie z brytyjskimi mediami. Kibice nie chcą pogodzić się z rozstaniem z doświadczonym pomocnikiem, ale Brazylijczyk zapowiada nieodwołalny koniec swojej przygody na Old Trafford po zakończeniu bieżących rozgrywek.
Casemiro rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące swojej przyszłości w Manchesterze United, podkreślając, że nie zamierza cofnąć decyzji o odejściu po zakończonym sezonie.
Brazylijczyk, który latem 2022 roku opuścił Real Madryt na rzecz „Czerwonych Diabłów”, od początku budził mnóstwo emocji na Wyspach. Początek w nowym zespole miał rzeczywiście obiecujący, jednak z biegiem czasu forma pomocnika zaliczyła wyraźny zjazd. Gdy pojawiły się głosy sugerujące przedwczesne rozstanie, Casemiro nie poddał się presji otoczenia – pozostając ważną częścią drużyny w obecnym sezonie.
Właśnie ta obecność na boisku i zaangażowanie sprawiły, że fani Manchesteru United z niedowierzaniem przyjęli wiadomość o odejściu gracza. Niektórzy próbowali wpłynąć na jego stanowisko, apelując o pozostanie w klubie jeszcze przez rok, nawet w mediach pojawiały się podobne sugestie.
Do tej pory defensywny pomocnik pozostawał niewzruszony i nie zabierał głosu. Sprawy przybrały nowy obrót, gdy rozmowę z nim opublikował „The Athletic”. Tam piłkarz podkreślił, że o żadnym odwróceniu decyzji nie ma mowy: „Kibice darzą mnie ogromną sympatią, ale wierzę, że decyzja została podjęta i to koniec. Na pewno te ostatnie mecze w Manchesterze United będą dla mnie trudne” – stwierdził otwarcie Casemiro.
Przy okazji zdradził, że zależy mu na zakończeniu przygody z klubem w możliwie najlepszym stylu. „Czuję, że obecnie w Manchesterze panuje dobra dynamika, a moim celem jest teraz powrót klubu do Ligi Mistrzów”, podsumował pomocnik.
Brazylijczyk w tym sezonie dorzucił do dorobku zespołu siedem bramek oraz dwie asysty w trzydziestu spotkaniach – jak na defensywnego gracza, wynik zdecydowanie godny uwagi. Teraz czeka go jeszcze kilka ostatnich występów na Old Trafford, które – jak sam przyznał – mogą być dla niego wyjątkowo sentymentalne.