Capita Capemba zły na Radomiaka. Poszło o transfer
Capita Capemba, gwiazda Radomiaka Radom, otwarcie okazuje rozczarowanie po fiasku rozmów transferowych z klubem z Zagłębia Ruhry. Zamiast Niemiec, czeka go prawdopodobnie przenosiny za ocean. Jednak warunki indywidualne w MLS nie dorównują tym, które oferowano wcześniej, a sprawa przyszłości Angolczyka wciąż pozostaje otwarta.
Capita Capemba, który w tym sezonie pełni wiodącą rolę w ataku Radomiaka Radom, miał w głowie przeprowadzkę do dużo większego klubu. Sprawę potwierdził na Twitterze FootballScout, powołując się na doniesienia Tomasza Włodarczyka.
Angolczyk od początku roku był łączony z Schalke. Sam piłkarz nie krył entuzjazmu wobec tej opcji — jednak finalnie oba kluby nie doszły do porozumienia. Zawodnik ponoć bardzo chciał przenieść się do niemieckiego zespołu z Zagłębia Ruhry, a brak sfinalizowania transferu wywołał u niego silne niezadowolenie.
Jak przekazuje FootballScout: „Największym problemem jest to, z tego co słychać, że piłkarz jest bardzo zły na sytuację z Schalke i nie dopięciem tego transferu. Teraz w MLS warunki indywidualne dla zawodnika są zdecydowanie gorsze”.
W kontekście dalszej kariery Capity pojawiła się nowa opcja – Kansas City z amerykańskiej MLS. Klub ten zadeklarował gotowość wyłożenia 2,3 miliona euro za 24-latka, ale wielkiej euforii po stronie napastnika brak. Nic dziwnego — warunki finansowe oraz sportowe ustępują propozycji z Niemiec.
Statystyki Capity w bieżących rozgrywkach to 18 meczów, 5 bramek i jedna asysta. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, więc Radomiak trzyma w ręku wszystkie atuty.