Bellingham przekonuje Haalanda na transfer do Realu Madryt

Bellingham namawia Haalanda na transfer do Realu

PUCHAR SYRENKI POLSKA U-17 - ANGLIA U-17 NAJLEPSZY ZAWODNIK TURNIEJU  BEST PLAYER JUDE BELLINGHAM  ZDZISLAW LAZARCZYK
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
7 września 2025 16:17
2 minuty czytania

Jude Bellingham sam zabrał się za rozmowy z Erlingiem Haalandem, by przekonać go do transferu do Realu Madryt. Norweski snajper nie ukrywa, że Królewscy od dawna są jego marzeniem.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Jude Bellingham postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i osobiście zachęcić Erlinga Haalanda do przejścia do Realu Madryt. Jak zdradził serwis AS, norweski goleador Manchesteru City od lat podziwia madrycki klub. Szczególnym sentymentem darzy czasy, gdy w barwach Królewskich występował Cristiano Ronaldo. Marzenia o grze na Santiago Bernabeu nie są więc u Haalanda niczym nowym.

Co ciekawe, Norweg naprawdę lubi Hiszpanię – posiada dom w Marbelli, gdzie jego rodzice również zdecydowali się zamieszkać. To, w połączeniu z sympatią do Los Blancos, sprawia, że coraz częściej mówi się o przenosinach Haalanda na Półwysep Iberyjski.

Na rozwój wydarzeń wpływa także przyjaźń, jaka łączy Haalanda i Bellinghama. Panowie dobrze znają się z czasów wspólnej gry w Borussii Dortmund i, jak mówią hiszpańscy dziennikarze, Anglik regularnie opowiada norweskiemu napastnikowi o atmosferze panującej w Realu. Bellingham przekonuje, że „w szatni panuje świetny klimat, klub stoi na najwyższym poziomie, a profesjonalizm tutejszych ludzi robi ogromne wrażenie”.

Kwestia transferu nie jest jednak aż tak prosta. Haaland ma podpisany kontrakt z City do 2034 roku. Gdzieniegdzie słychać pogłoski o klauzuli wykupu dla klubów spoza Anglii – mogłaby ona ułatwić transfer, choć to jeszcze temat do negocjacji.

Niedawne doniesienia sugerują dodatkowo, że jednym z warunków pozyskania Haalanda jest odejście Viniciusa, co pozwoliłoby przenieść Kyliana Mbappe na lewe skrzydło, a Norweg wskoczyłby na szpicę.

Źródła: Goal.pl, AS

Wybrane dla Ciebie