Bayern Monachium rezygnuje z transferu Nicolasa Jacksona
Wyścig o miejsce w składzie mistrza Niemiec potrafi zaskoczyć. Choć w Bayernie Monachium wielu zawodników prezentuje najwyższy poziom, Nicolas Jackson należy do grona tych, którzy nie spełnili pokładanych w nich nadziei. Klub nie zamierza przedłużać przygody z Senegalczykiem — według Fabrizio Romano, po sezonie napastnik wróci do Chelsea. W Monachium panuje przekonanie, że zespół potrzebuje innej alternatywy dla Harry’ego Kane’a, a sam Jackson może mieć problem z dal...m klubie.
Bayern Monachium podjął decyzję w sprawie przyszłości Nicolasa Jacksona. Po sezonie Senegalczyk wróci do Chelsea i nie ma mowy o wykupie jego karty zawodniczej.
W obecnych rozgrywkach większość zawodników z Monachium wskoczyła na wysoki poziom, jednak Nicolas Jackson wyraźnie zawiódł oczekiwania. Rywalizacja z Harrym Kanem to nie lada wyzwanie, ale nawet w roli rezerwowego Jackson nie zdołał się przebić. Jego dorobek to zaledwie pięć goli i jedna asysta w 22 meczach.
Trener Vincent Kompany często rezygnował z wpuszczania Senegalczyka na murawę nawet na końcówki, a zdarzało się, że napastnik nie podnosił się z ławki przez cały mecz. Poza formą sportową, media donosiły też o negatywnym wpływie Jacksona na atmosferę w szatni.
Jak ujawnił włoski dziennikarz Fabrizio Romano, Bayern nie planuje wykupu zawodnika i nie będzie inwestował w dalszą współpracę z napastnikiem. W klubie panuje przekonanie, że drużynie potrzeba zupełnie innego zmiennika dla Harry’ego Kane’a.
Sytuacja Jacksona wygląda nie najlepiej także w samej Chelsea. Według doniesień, londyńczycy postarają się sprzedać napastnika już w letnim oknie transferowym. Senegalczyk znajduje się jednak pod obserwacją kilku drużyn z Serie A, więc bardzo możliwe, że przed nowym sezonem przeniesie się do Włoch.