Balthasar Pierret wybiera nowy klub. Francuz nie trafi do Ekstraklasy
Jeszcze niedawno wydawało się, że Balthasar Pierret może wrócić do Polski – a chętnych na Francuza nie brakowało. Lech, Widzew, Cracovia, a nawet Legia – to kluby, które spoglądały w jego stronę. Ostatecznie pomocnik z przeszłością w Escoli Varsovia podjął jednak inną decyzję i lada moment zagra w czołówce francuskiej Ligue 2.
Balthasar Pierret narobił ostatnio niemałego zamieszania na transferowym rynku. Pomocnik z przeszłością w młodzieżowej Escoli Varsovia znalazł się na radarze kilku polskich klubów, ale wszystko wskazuje na to, że kibice PKO Ekstraklasy nie zobaczą go w najbliższym czasie na krajowych boiskach.
Długa droga przez Europę, sentyment do Polski
Kilka lat temu młody Pierret trenował w Warszawie, gdy jego ojciec, zawodowy dyplomata, został skierowany służbowo właśnie do stolicy Polski. To właśnie tam Francuz rozwinął pierwsze skrzydła – w zespole Escola Varsovia. Później przyszły kolejne kroki: francuskie OGC Nice, rumuńskie Dinamo Bukareszt, powrót na francuskie boiska do Quevilly Rouen i wreszcie włoskie US Lecce. Co ciekawe, w minionym sezonie w Serie A zdołał pokazać się z niezłej strony, lecz ostatnie miesiące przyniosły spadek formy – nie bez znaczenia były tu kłopoty zdrowotne.
Kiedy okazało się, że czas rozstać się z Lecce, pojawiły się plotki o polskich kierunkach. Najpierw Widzew Łódź, chwilę potem Lech Poznań, aż w końcu swoje nazwisko dopisała Cracovia. Kulisy sprawy odkrywa również Szymon Janczyk z weszlo.com, który podawał, że to właśnie Kolejorz jest jednym z poważniejszych kandydatów.
Jak podaje Goal.pl, nieoficjalnie mówi się jednak, że sam Pierret najbardziej ciągnął do Legii Warszawa. Sentyment do miasta, w którym spędził młode lata, był widoczny, choć stołeczny klub nie był zainteresowany transferem akurat na tę pozycję. Zabrakło zielonego światła i na konkrety nie przeszło.
Francja zamiast Polski – wybór już zapadł
Finalnie Francuz nie zagra w PKO Ekstraklasie. Jak wynika z ustaleń redakcji, Balthasar Pierret wkrótce parafuje kontrakt z Red Star – wiceliderem Ligue 2 z Paryża. Umowa ma zostać podpisana dosłownie w najbliższych godzinach. Dla zespołu z zaplecza francuskiej ekstraklasy to spore wzmocnienie przed decydującymi spotkaniami sezonu.
Sytuacja przekreśla tym samym nadzieje polskich klubów na angaż zawodnika, który przechodził przez kilka klubów Europy i był jednym z ciekawszych celów wśród pomocników dostępnych zimą na rynku.