Atletico Madryt blokuje transfer Juliana Alvareza do Barcelony – StolicaSportu.pl

Atletico puści Alvareza do Arsenalu. Do Barcelony nie

Julian Alvarez
fot. Atletico
Domyślna grafika
Maciek
13 lipca 2026 15:15
3 minuty czytania

Transferowe przepychanki nabierają rumieńców. Atletico Madryt postawiło sprawę jasno – Julian Alvarez może trafić do Arsenalu, ale o przenosinach do Barcelony na razie nie ma mowy. Nawet mimo nacisków samego piłkarza, który marzy o występach pod wodzą Hansa Flicka, oraz regularnych kontaktów z PSG i londyńczykami. Katalończycy walczą z czasem i pieniędzmi, ale konkurencja nie zasypia gruszek w popiele.

Atletico Madryt wywołało niemałe zamieszanie wokół przyszłości Juliana Alvareza. Klub z Madrytu, według informatora Graeme’a Baileya, nie zamierza wzmacniać bezpośredniego rywala z La Liga, czyli FC Barcelony. Jednak z Arsenalu na razie nie robią problemów i są gotowi usiąść do stołu, jeśli tylko „Kanonierzy” wyłożą odpowiednią kwotę.

Sytuacja nabiera tempa, bo Premier League tradycyjnie ma apetyt na wielkie nazwiska, a Arsenal widzi w Alvarezie realne wzmocnienie. Klub z Londynu sumiennie sondował temat napastnika jeszcze zanim w grę weszła otwarta wojna nerwów z Barceloną. Teraz, mając zielone światło ze strony Atletico, Gunners mogą poczuć się dużo pewniej – przynajmniej od strony rozmów transferowych.

Co ciekawe, nawet mimo zaciekłej walki na rynku, otoczenie Alvareza nie ma wątpliwości – tematem numer jeden dla Argentyńczyka pozostaje gra na Camp Nou. Zarówno Arsenal, jak i Paris Saint-Germain systematycznie utrzymują kontakt z obozem zawodnika, szykując się na każdy ruch. Jednak z każdej rozmowy przewija się to samo przesłanie: Alvarez uparcie celuje w Barcelonę.

Katalończycy nie mają łatwo. Muszą dopasować się finansowo, by w ogóle zacząć rozmowy z Atletico, które i tak nie pali się do oddania snajpera krajowemu przeciwnikowi. Hansi Flick i jego wizja odbudowy Dumy Katalonii działa na wyobraźnię Alvareza – to właśnie ten projekt najbardziej przyciąga Argentyńczyka. Gdzie indziej negocjacje nie przyspieszają, nawet jeśli inne kluby już przygotowały się na szybkie domknięcie transakcji.

Nie jest jednak tak, że Arsenal jedynie przygląda się sytuacji. Według tych samych doniesień, dyrektor sportowy londyńczyków Andrea Berta sam rozmawiał z Alvarezemi. Z ust napastnika padło jednoznacznie, że rozważy „Kanonierów” tylko wtedy, gdy transfer do Barcelony całkowicie się wysypie. To utrzymuje Gunners w grze, bo załatwienie sprawy z Atletico może okazać się formalnością – zupełnie odwrotnie, niż w przypadku potencjalnej przeprowadzki na Camp Nou.

Hiszpański klub woli oddać swój gwiazdozbiór za granicę niż pozwolić mu zasilić szeregi rywala w walce o tytuł. Madrycki obóz nie zamierza zmieniać tej polityki i jasno komunikuje swoje stanowisko wszystkim zainteresowanym. Ostatecznie wszystko rozbija się nie tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o prestiż.

Źródło: TEAMtalk.com

Wybrane dla Ciebie