Afimico Pululu odrzuca Al-Ahly i Tianjin Jinmen Tiger. Stawia na Europę

Afimico Pululu odrzuca Al-Ahly i Tianjin Jinmen Tiger. Stawia na Europę

Afimico Pululu
Domyślna grafika
Maciek
27 grudnia 2025 21:49
2 minuty czytania

Afimico Pululu, gwiazda Jagiellonii Białystok, postawił sprawę jasno: choć kusiły go kluby z Egiptu i Chin, ani wizja błyskotliwej kariery w Al-Ahly, ani pieniądze z Tianjin Jinmen Tiger nie przekonały napastnika „Jagi” do wyjazdu. 26-latek deklaruje chęć pozostania na Starym Kontynencie, co mocno rozbudza apetyty polskich klubów. Widzew Łódź już ostrzy sobie na niego zęby.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Afimico Pululu stoi przed kluczową decyzją w swojej karierze, ale jedno jest pewne: kontraktu z Jagiellonią Białystok raczej już nie przedłuży. Mimo że przez ostatnie tygodnie otrzymywał niezwykle atrakcyjne oferty z Afryki oraz Azji, nie zamierza żegnać się z europejską piłką. O jego przyszłości zaczęto mówić głośno w kontekście przenosin do takich klubów jak potężny egipski Al-Ahly czy chiński Tianjin Jinmen Tiger – kluby te miały zapewnić mu sowite pensje i status gwiazdy.

Jak ujawnił Piotr Koźmiński z Goal.pl, do żadnego z tych transferów ostatecznie nie dojdzie. Pululu nie jest zainteresowany przenosinami do ligi egipskiej ani do Chin. Powód? Motywacje sportowe. Według ustaleń dziennikarza, 26-letni napastnik jasno zaznaczył, że jego ambicje są związane wyłącznie z kontynuowaniem kariery w Europie.

To z pewnością ożywia spekulacje w polskich mediach dotyczące ewentualnych przenosin napastnika do innego klubu z Ekstraklasy. Najmocniej w tym kontekście wymienia się Widzew Łódź, który już od jakiegoś czasu obserwuje króla strzelców Ligi Konferencji.

Obecny kontrakt Pululu z „Dumą Podlasia” obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, ale wszystko wskazuje na to, że na tym współpraca się zakończy. Przez dwa i pół roku spędzone na Podlasiu, napastnik, który wcześniej występował choćby w FC Basel i Greuther Fürth, rozegrał 116 spotkań, w których zdobył 48 goli i zanotował 11 asyst pod wodzą trenera Adriana Siemieńca.

Ostatecznie więc – jak podaje Goal.pl – Pululu konsekwentnie odmawia przeprowadzki poza Europę. To jasny sygnał nie tylko dla Widzewa, ale i dla innych zespołów, które szukają skutecznego napastnika na kolejne sezony.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie